Archiwum: Poziom średniozaawansowany

PARTYKUŁA / ZAIMEK CI – KIEDY, JAK, PO CO?

partykuła zaimek ci w języku włoskim - jak i kiedy używać

Mam dla Was dwie wiadomości, dobrą i złą. Dobra jest taka, że te nieszczęsne “ci” i “ne” wcale nie są tak trudne, jak Wam się wydaje. Zła – że, aby poruszać się z lekkością po ich świecie trzeba najpierw zaprzyjaźnić się z… przyimkami. Czyli tymi wszystkimi a, in, di i tak dalej. A ich przecież nikt nie lubi. Ale spoko, wszystko da się zrobić. Świadomość, że za całym tym pozornym chaosem stoi reguła, choćby nawet związana z przyimkami, powinna jednak dodać Wam otuchy, że da się to ogarnąć.

Czytaj więcej...

55 ZASTOSOWAŃ GIRO I GIRARE

co to znaczy giro co to znaczy girare język włoski

Co oznaczają słówka “giro” i “girare”? Wydawałoby się, że odpowiedź nie powinna być zbyt skomplikowana. A jednak! W języku włoskim istnieją dziesiątki możliwych zastosowań tych dwóch wyrazów i nie da się przetłumaczyć ich jednoznacznie tak, żeby zawsze to miało sens. Czy warto więc zaprzątać sobie nimi głowę? Zdecydowanie! Chociażby dlatego, że większość poniższych zwrotów i wyrażeń powszechnie stosuje się w codziennym, potocznym języku. To są właśnie jedne z tych elementów, które pozwolą Wam zabrzmieć jak prawdziwi Włosi!

Czytaj więcej...

7 POWODÓW, DLA KTÓRYCH NIE WARTO BAĆ SIĘ POPEŁNIANIA BŁĘDÓW

Jak przestać się bać popełniania błędów w języku obcym

Strach przed popełnieniem błędu potrafi skutecznie zablokować nas przed mówieniem w języku obcym. Czasem nawet do tego stopnia, że wolimy nic nie powiedzieć, niż powiedzieć z błędem. No ale po co w takim razie się uczyć, skoro boimy się mówić? Wiadomo, że strach nie należy do łatwych przeciwników. I że zawsze “łatwo powiedzieć” komuś, kto nie boryka się z danym problemem. Warto jednak czasem zmienić perspektywę, uświadomić sobie kilka prawd i mając je gdzieś z tyłu głowy, powoli przełamywać swoje bariery.

Czytaj więcej...

CZY “BISOGNO” TO “POTRZEBUJĘ”? (I DLACZEGO NIE)

avere bisogno di, servire, bisogno, bisogna

Problem z językiem włoskim jest taki, że nie ma jednego zwykłego czasownika, który oznaczałby “potrzebować”. Ciężko nam Polakom to zaakceptować, walczymy z tym faktem ze wszystkich sił, notorycznie stosując formę “bisogno” w znaczeniu “potrzebuję”. Czyli notorycznie popełniając błąd. Samo słówko “bisogno” co prawda istnieje w języku włoskim, ale jest to rzeczownik: “il bisogno”, czyli “potrzeba”.

Czytaj więcej...