WULGARYZMY W JĘZYKU WŁOSKIM – CAZ#O, PALLE I INNE GENITALIA

wulgaryzmy w języku włoskim okładka

Jestem dosyć pruderyjna i rzadko używam wulgaryzmów (czy to po włosku, czy po polsku). Są to jednak elementy języka, o których warto wiedzieć. Choćby po to, by uniknąć krępującej gafy. A jako że wasz ekran komputera czy telefonu nie zarumieni się w moim imieniu, poruszam ten temat na blogu.

Opublikowałam już kiedyś wpis o bardzo popularnym we Włoszech wulgaryzmie – vaffanculo. Przyjęło się tłumaczyć go jako “spierdalaj”, ale nie jest to takie proste – ten polski zwrot nie zawsze będzie się nadawał do sytuacji, w których we Włoszech stosuje się vaffanculo. Jeśli jeszcze tego posta nie czytaliście, zapraszam TUTAJ.

W planach mam też wpis o bluźnierstwach, które we Włoszech są uważane za przekleństwa zdecydowanie najcięższe. I za których publiczne użycie można ponieść konsekwencje bardziej poważne, niż tylko oburzenie naszych rozmówców.

Poniższy wpis dotyczy wulgaryzmów związanych z zarówno męskimi, jak i żeńskimi narządami rozrodczymi. Skupiłam się jednak nie na samych określeniach, jakimi można w potoczny sposób te narządy nazwać, lecz na wykorzystaniu tych wulgaryzmów jako elementów wielu mniej lub bardziej (nie)cenzuralnych wyrażeń. Na temat licznych, różnorodnych określeń genitaliów być może opublikuję kiedyś osobny post.

Tutaj dowiecie się między innymi jak po włosku powiedzieć: “zajebiście”, “chuj z tym”, “przejebane”, “odpierdol się”, “wkuriowny”, “za chuja” itp. itd.

Uwaga! Wpis jest bardzo niecenzuralny, ale spokojnie, jeśli wcale nie macie zamiaru używać wulgaryzmów, znajdziecie w nim informacje również na temat eufemistycznych zamienników, z których można skorzystać w poszczególnych sytuacjach. Innymi słowy, dowiecie się też jak “przeklnąć”, żeby nie przeklnąć. Poza tym, istnieje wiele słów pochodnych od tych wulgarnych, które wcale nie są stosowane jako przekleństwa i które warto znać.


PANIE MAJĄ PIERWSZEŃSTWO!

W pierwszej kolejności zajmiemy się genitaliami żeńskimi. Po pierwsze dlatego, że akurat w tym wypadku, przynajmniej z językowego punktu widzenia, kobiety są mniej skomplikowane. A po drugie – z wulgarnym określeniem żeńskich genitaliów związana jest najczęściej popełniana przez Polaków gafa językowa. Może się ona przytrafić w momencie zakupu owoców na targu, kiedy prosimy o… figi!

Polska nazwa owocu – “figa” – brzmi bardzo włosko, a poza tym kojarzy nam się, że po włosku jakoś to właśnie tak było podobnie, no więc idziemy na żywioł i prosimy o 4 fighe. Sprzedawca może się zdziwić, bo właśnie poprosiliśmy o… “4 cipy”! Tak, to właśnie obecnie rozumie się przez słowo figa. Kiedy rzeczywiście chodzi nam o owoc, powinniśmy użyć podobnego słówka, ale w męskiej formie – il fico. To podobieństwo nie jest przypadkowe – la figa przyjęła się w języku włoskim jako wulgarne określenie żeńskich genitaliów, ponieważ otwarty owoc te genitalia właśnie przypomina. Wcześniej mianem la fica rzeczywiście określano owoc drzewa figowego (il fico).

Używam tutaj wymiennie form la figa i la fica. Spotkałam się z opinią, jakoby jedna z tych wersji była tą wulgarną, a jedna neutralną. To jednak nieprawda. Obie opcje są wulgarne, a wybór między “c” a “g” w tym wypadku stanowi kwestię regionalną. Figa to wariant północny, chociaż rozpowszechniony w całych Włoszech (źródło).

Określenie figa/fica ma w języku włoskim jeszcze inne znaczenie – może oznaczać “laskę”, “fajną dupę”. Zwykle faceci mówią tak o dziewczynach między sobą. Powiedzieć w ten sposób bezpośrednio do kobiety to ryzyko – może się ona z takiego komplementu ucieszyć, ale może się też obrazić. Bywa, że tym określeniem zwracają się do siebie dziewczyny, kiedy chcą uczynić komplement koleżance, która na przykład “odwaliła się” na wieczór. Dziewczyna może powiedzieć też sama o sobie, że chce się “odstrzelić” (lub “odjebać”, jeśli chcemy użyć wersji wulgarnej – chociaż w moim odczuciu włoski zwrot jest mniej wulgarny od polskiego) – farsi figa, np. Per stasera mi faccio figa! – Na dzisiejszy wieczór się odwalę!

Osobę bez życia seksualnego przyjęło się uważać za nieszczęśliwą. Podobnie uważać przyjęło się również, że to nieszczęście najbardziej doskwiera mężczyznom. Stąd braki “figi” – la sfigafunkcjonuje w języku włoskim jako potoczny, wulgarny (choć nie bardzo) synonim słowa la sfortuna – czyli “pech” (brak fortuny). Spotkamy się z nim w takich wyrażeniach jak: che sfiga! – co za pech! czy portare sfiga – przynosić pecha.

[Przykłady na użycie sfiga i figa w minucie 1:49 i 3:05-3:10]

O tym, że sfiga nie jest uważana za wyraz bardzo wulgarny świadczy fakt, że w ocenzurowanej wersji powyższej piosenki figa została poddana cenzurze, ale sfiga już nie.

Osobę prześladowaną przez pech albo tak zwanego “losera” po włosku nazwiemy uno sfigato.

– Ehm, lo so, è da sfigati e mi vergogno un po’ a dirlo, ma stasera ero d’accordo di andare al cinema con i miei.

– Ehm, wiem, to trochę przypałowe i wstyd mi to mówić, ale dziś wieczorem umówiłem się z rodzicami, że pójdziemy razem do kina.

[“La ragazza nello specchio”, Luigi Martinuzzi, Leone Editore, Milano 2018, str. 64; tłumaczenie moje]

Dla odmiany, kiedy ktoś ma szczęście, powiemy potocznie avere culo, czyli dosłownie “mieć dupę”. Wykrzyknienie che culo! oznacza ale fart! Dlaczego w tym wyrażeniu używa się akurat słowa “dupa”? Istnieje na ten temat wiele teorii, najbardziej prawdopodobna jest taka, że ta część ciała jest uważana za symbol kobiecości, seksu, atrakcyjności, które można utożsamiać ze szczęściem. Więcej na temat tych teorii można przeczytać w TYM, bardzo dziekawym, artykule.

Warto zauważyć, że w prawie wszystkich przypadkach można stosować wymiennie formy tych “figowych” słówek – przez “c” lub przez “g”. Tej swobody nie ma jednak w dwóch powyższych przypadkach – sfiga i sfigato. Tutaj rację bytu ma tylko opcja z “g”.

Od słowa figa utworzona została jeszcze inna forma – la fighetta (lub, nawet bardziej popularna, wersja męska il fighetto). To raczej pejoratywne, ironiczne określenie, którym nazywamy osoby takie trochę “ą ę”, ubierające się drogo i elegancko, nierzadko obnoszące się ze swoim ekskluzywnym stylem życia. Po polsku moglibyśmy powiedzieć “laluś” i “paniusia”. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że stereotypowa wizja elegancika z nażelowanymi włosami i w okularach przeciwsłonecznych Armaniego czy innego Gucciego, to nie obraz przeciętnego Włocha, lecz właśnie takiego fighetto, czyli przedstawiciela jednej z wielu różnych subkultur, jeśli tak to możemy nazwać.

Określenie fighetto możemy spotkać w wyrażeniu przyimkowym da fighetti za pomocą którego opisuje się przedmioty, zachowania, ale najczęściej chyba miejsca lubiane i uczęszczane przez tego typu osoby. Takim miejscem może być na przykład jakiś ekskluzywny lokal, w którym będą się na ciebie krzywo gapić, jeśli pojawisz się tam w trampkach. O ile w ogóle cię tam w trampkach wpuszczą. Miejscem, którego z kolei na pewno nie nazwiemy da fighetti będzie na przykład Irish Pub.

Równie popularne co figa/fica jest we włoskim słowo rodzaju męskiego fico/figo, którego znaczenie wybiega daleko poza nazwę owocu czy drzewa figowego.

Mianem tym nie możemy co prawda nazwać męskich genitaliów, ale skoro figa/fica to atrakcyjna dziewczyna, tak figo/fico może wystąpić w znaczeniu tak zwanego “ciacha”, czyli atrakcyjnego faceta.

Albo w ogóle czegoś atrakcyjnego. Kiedy po polsku coś jest zajebiste, po włosku możemy o tym czymś powiedzieć fico/figo! W reakcji na coś, co wyjątkowo nam się podoba powiemy też: che figata! albo è una figata!


CAZZO, CZYLI “WSZECHOBECNY CHUJ”

Jeśli zastanawialiście się kiedykolwiek, jak powiedzieć po włosku “chuj z tym”, “wyjebane”, “przejebane” czy “co ty pierdolisz”, to tutaj znajdziecie odpowiedź.

W zasadzie każde z powyższych wyrażeń po włosku załatwimy za pomocą słowa cazzo (dosł. “chuj, fiut”), użytym w różnych konfiguracjach i zestawieniach.

Wspominałam o nich już dawno temu w artykule związanym z… jedzeniem. Dlatego że popularnym eufemizmem dla cazzo jest włoska nazwa kapusty, czyli cavolo. W prawie każdej sytuacji, w której użylibyśmy słowa cazzo możemy zastąpić je przez cavolo. No może poza przypadkiem, kiedy rzeczywiście mamy na myśli część ciała :-). Inną wersją “light” jest cacchio – to słowo dosłownie oznacza “pęd nie dający owoców”, ale w języku włoskim w 99% przypadków zostaje użyte jako eufemizm dla cazzo. No bo jak często rozmawia się o pędach nie dających owoców?

Trudno doszukiwać się jakichkolwiek innych niż czysto brzmieniowych źródeł takich a nie innych eufemizmów. Cavolo i cacchio to po prostu dwa słowa, które zaczynają się na tę samą sylabę, co cazzo i mają podobną długość (sic!).

Wśród eufemizmów dla cazzo znajdziemy też taki wyraz jak cazzarola (dosł. “rondel”), ale jest on chyba mniej popularny od poprzednich, najprawdopodobniej dlatego, że zawiera aż 4 sylaby, więc nie jest zbyt, że tak powiem, “poręczny”.

Poza powyższymi wyrażeniami, zdarzyło mi się też usłyszeć/zobaczyć wykrzyknienie azz! Zanim rozpoczęłam pracę nad tym wpisem, podobnie jak wielu Włochów, byłam przekonana, że stanowi ono ocenzurowaną wersję cazzo. I na pewno część osób obecnie z taką intencją go używa. Jak się jednak okazuje, azz! to wykrzyknienie neapolitańskie, które wykształciło się ponoć na wzór niemieckiego Ach, so! wyrażającego zdumienie, podobnie jak azz!. Tę niemiecką naleciałosć neapolitańczycy mieli by “wchłonąć” poprzez kontakt z Niemcami w czasie drugiej wojny światowej (źródło).

 

Jak każda “seksualna” część ciała cazzo posiada mnóstwo synonimów, ale ja wspomnę o jednym, którego możemy użyć wymiennie z cazzo w wielu sytuacjach, które za chwilę opiszę. Jest to określenie minchia stosowane głównie na południu Włoch, ale zrozumiałe myślę dla każdego Włocha. Nie słyszałam tego określenia chyba nigdy od nikogo “na żywo”, ale spotykam się z nim w filmach i serialach, których akcja rozgrywa się właśnie w południowych Włoszech.

Chciałabym też zaznaczyć, że w przykładach, które za chwilę przytoczę, w miejscu cazzo często będzie się pojawiać “kurwa”. Jest to pewne uproszczenie. Oczywiście to kwestia subiektywna, ale w moim osobistym odczuciu, “kurwa” to wulgaryzm mocniejszy niż cazzo. W wielu przypadkach nie widzę dla cazzo satysfakcjonującego odpowiednika – myślę, że użycie takiego czy innego sformułowania zależne będzie w języku polskim od kontekstu i stopnia wulgarności całej sytuacji.

  • Cazzo! (lub Minchia!) – Kurwa! / Ja pierdolę! [lub Cavolo! / Cacchio!]
  • Sti cazzi!Wyjebane! / Chuj z tym! [lub Sti cavoli! / Sti cacchi!]
  • Sto cazzo!W Polsce trzeba uważać, żeby nie mówić “co?”, bo ktoś może odpowiedzieć “gówno” albo w bardziej cenzuralnej wersji “jajco” lub “wiadro”. A przynajmniej jak chodziłam do podstawówki, to robiło się takie “żarciki”. We Włoszech, nawet jeśli to się nie rymuje, kiedy chcemy chamsko odpowiedzieć na che? lub cosa? odpowiemy właśnie ‘sto cazzo. Niektórzy robią sobie też takie żarciki, że mówią coś niezrozumiałego pod nosem właśnie po to, żeby sprowokować drugą osobę o dopytanie, co powiedziała, właśnie po to, by odpowiedzieć sto cazzo.

sto cazzo co to znaczy sto cazzo włoskie wulgaryzmy

Jest to również wyrażenie, którego używa się, kiedy chcemy zdyskredytować jakąś osobę lub rzecz, wyrazić wobec niej brak szacunku. Np. jeśli powiemy o jakimś szefie capo di sto cazzo oznacza to, że uważamy jego rolę za nieistotną – że być może ta osoba chełpi się swoją szefowską rolą, a w rzeczywistości nie jest nikim ważnym. Inna sytuacja: wyobraźmy sobie, że ktoś o jakimś dziecku, które zna powierzchownie, powie, że to mały aniołek, ale my doskonale wiemy, że to diabeł wcielony. Moglibyśmy w takiej sytuacji powiedzieć w myślach (albo i na głos) – piccolo angelo di sto cazzo.

W przypadku wyrażenia sto cazzo w pierwszym jego użyciu cazzo raczej niczym się nie zastępuje. Natomiast w drugiej sytuacji można powiedzieć też di sta minchia lub w wersji eufemistycznej di sto cavolo.

  • Sono cazzi miei!To moja sprawa! (w domyśle: odpieprz się od mojego życia) [lub cavoli miei / cacchi miei]
  • Fatti i cazzi tuoi! – Zajmij się swoimi sprawami! (wyrażenie synonimiczne do powyższego) [lub i cavoli tuoi / i cacchi tuoi]
  • Sono cazzi tuoi!Masz przesrane! / Twój problem! [lub cavoli tuoi / cacchi tuoi]
  • Sono cazzi (amari)! – No to przejebane! [lub cavoli, cacchi]
  • Wulgarne wzmocnienie pytań, np. che cazzo vuoi (co, kurwa, chcesz?), che cazzo dici (co ty pierdolisz/pieprzysz?), chi cazzo sei (kim ty, kurwa, jesteś?), come cazzo ti permetti (jak, kurwa, śmiesz) itd. Cazzo musi pojawić się bezpośrednio po słówku pytającym, a po nim następuje normalnie dalszy ciąg pytania [w pytaniach możemy użyć dowolnego zamiennika: minchia, cavolo, cacchio].
  • …questo/a /i/e cazzo di… – …ten pieprzony/zasrany… np. Rispondi a questo cazzo di telefono! – Odbierz ten pieprzony telefon! Andate a guardare questa cazzo di partita! – Idźcie oglądać ten zasrany mecz! Come si tolgono queste cazzo di notifiche? – Jak się usuwa te pieprzone powiadomienia? (również w skrótowej wersji ze ‘sto/a/i/e zamiast questo/a/i/e; cazzo można zastąpić przez minchia, cavolo lub cacchio)
  • W znaczeniu “nic” – np. non capisci un cazzo (gówno rozumiesz), non si vede un cazzo (gówno widać), non ho comprato un cazzo (gówno kupiłem/am) itp. [w tych sformułowaniach również mozemy użyć wymiennie minchia, cavolo lub cacchio]. W tego typu wyrażeniach zdarza mi się usłyszeć dodatkowo słówko “beato/a” (“błogi, szczęśliwy”) – najbardziej kojarzę kombinację z minchia, ale znalazłam w Internecie, że ten przymiotnik może pojawić się również przy cazzo, np. Non me ne frega una beata minchia/un beato cazzo! – Chuj mnie to obchodzi! (w tłumaczeniu nie sposób rozróżnić zdania ze słowem “beato/a” od tego bez)
  • …del cazzopieprzony/gówniany… np. Che giornata del cazzo! – Co za gówniany dzień! città del cazzo – pieprzone/gównianie miasto [lub del cavolo / del cacchio]
  • W znaczeniu “chuj nie…”, “pieprzę twoje…”, np. buongiorno un cazzo!chuj nie “dzień dobry”, “pieprzę twoje dzień dobry”; scusa un cazzo! – pieprzę twoje przeprosiny [lub un cavolo / un cacchio – można powiedzieć, że to jest nawet przykład z życia wzięty, bo właśnie w ten sposób – scusa un cacchio! – krzyknęłam jakiś czas temu do faceta, który o mały włos nie potrącił mnie motorem na pasach, za co co prawda mnie przeprosił, no ale właśnie, co by mi było po takich przeprosinach, gdybym wylądowała w szpitalu jeśli tylko chłopak nie pociągnął mnie w ostatniej chwili do tyłu? Swoją drogą ciekawa historia, bo facet po tej reakcji zatrzymał się i miał czelność jeszcze się wykłócać – ah ci bezproblemowi Włosi!].
  • Rompere (rzadziej scassare) il cazzo – “truć, zawracać dupę”; to wyrażenie pojawia się najczęściej w trybie rozkazującym – Non rompere il cazzo! Nie zawracaj dupy! [lub la minchia, il cavolo, il cacchio]. Rompere możemy zastąpić również przez cacare/cagare (“srać”), co naturalnie uczyni wyrażenie jeszcze bardziej wulgarnym. Osobę, która często lub intensywnie zawraca nam “głowę” możemy nazwać un rompicazzo/i, uno scassacazzo/i, un cagacazzo/i, un cacacazzo/i/. Oczywiście przed tymi rzeczownikami możemy postawić również rodzajnik żeński, jeśli tym, kto “truje dupę” jest kobieta. A zamiast cazzo można podstawić jeden z tych co zwykle mniej lub bardziej wulgarnych zamienników. Wyrażenia rompere il cazzo możemy użyć również mówiąc sami o sobie, w wersji rompersi il cazzo i oznacza ono wtedy, że mamy już czegoś serdecznie dosyć, np. Mi sono rotto il cazzo di dover sempre rimediare ai guai che combinano gli altri! – Mam już dość tego, że muszę ciągle naprawiać błędy innych! Do rompere il cazzo wrócimy jeszcze za chwilę, przy okazji omawiania “jaj”.
  • Stare sul cazzo [lub sulla minchia, sul cavolo, sul cacchio] być przez kogoś (delikatnie rzecz ujmując) nielubianym – Perché non hai invitato Francesca? Perché mi sta sul cazzo! – Dlaczego nie zaprosiłaś Franceski? Bo jej nienawidzę/nieznoszę/wkurwia mnie. Do tego wyrażenia również wrócimy przy jajach.
  • Col cazzo! / Col cavolo! / Col cacchio! – Za chuja! np. Col cazzo che ti aiuta! – Za chuja ci nie pomoże! Col cazzo che te lo dico! – Za chuja ci tego nie powiem!

Mam nadzieję, że panowie się nie obrażą, ale gra słowna w tym memie świetnie obrazuje zastosowanie wyrażenia “col cazzo” :-)

col cazzo co to znaczy

“Mężczyźni albo myślą chujem, albo za chuja nie myślą.” (przy tłumaczeniu niestety traci się sporo efektu)

 

Żeby było sprawiedliwie, mem od kobiecej strony – proszę panie o wybaczenie, ale to też fajny przykład :-)

col cazzo włoskie wulgaryzmy

“Za chuja pierwsza się nie odezwę! Zgiń, dupku. Za kogo ty się niby uważasz?
Godzina 23:00 + 10 piw: “Cześć, co robisz? :)”

 

  • Testa di cazzo! [lub minchia, cavolo, cacchio] – Kutas! / Chuj! (jako określenie osoby)
  • con i controcazzi [lub controcavoli, controcacchi] jest to wulgarne, choć pozytywne określenie, którego używamy do opisania czegoś (lub kogoś!) świetnego, nieprzeciętnego, zajebistego, “wyjebanego w kosmos”
  • a/alla cazzo di cane [lub minchia, cavolo, cacchio] – określenie, którego używa się w znaczeniu “niestarannie, przypadkowo, na odpieprz”
  • (e) grazie al cazzo! [lub alla minchia, al cavolo, al cacchio] – zwrot, którego używamy, kiedy chcemy w (nie tylko wulgarny), ale też ironiczny sposób stwierdzić oczywistość faktu, wyrażonego przez naszego rozmówcę – na zasadzie “no pewnie”, “to chyba jasne”, “trudno, żeby było inaczej”, “co ty nie powiesz”, “no nie pierdol”; zdarzyło mi się spotkać ze skróconą i przez to już nie wulgarną wersją tego zwrotu do samego e grazie!
cazzo wulgaryzmy w języku włoskim

– Jutro też jest dzień.
– Pierdolisz?

 

  • Non ci sono cazzi! [lub cavoli] Nie ma wątpliwości! / Nie ma innej opcji!
  • Cazzata / Minchiata / Cavolata / Cacchiata – brednia, bzdura, głupota, nonsens, głupstwo (również w znaczeniu czegoś łatwego, ale możemy tak powiedzieć również ironicznie o czymś trudnym) – np. Non dire cazzate! – Nie gadaj bzdur! Non fare cazzate! – Nie rób głupot! Non mi raccontare cazzate! – Nie wciskaj mi kitu! Che cazzata! – Co za bzdura/głupota! (cazzata jest mniej wulgarna od samego cazzo).
  • Od cazzo możemy utworzyć też czasownik incazzarsi wkurwiać się (choć znów włoska wersja wydaje mi się mniej wulgarna) – lub incavolarsi/incacchiarsi – wkurzać się. Wkurzać kogoś to far incazzare/incavolare/incacchiare. A “wkurwiony/wkurzony” to incazzato / incavolato / incacchiato.
  • Innym czasownikiem od cazzo jest cazzeggiare [lub minchieggiare, cavoleggiare], które oznacza opierdalanie się, ogólnie spędzanie czasu w mało konstruktywny sposób. Np. Che fai? Niente, sto cazzeggiando un po’ su Facebook. – Co robisz? A nic, tak sobie siedzę na Fejsie.

Zarówno w przypadku żeńskich, jak i męskich genitaliów najbardziej wulgarne są wyrażenia, w których używa się podstawowych, niezmodyfikowanych form ich potocznych nazw – cazzo i figa/fica. Wszelkie pochodne tracą na mocy. Są osoby, które nie używają słów figa i cazzo, ale raczej nie krępują się z powiedzeniem np. sfiga, cazzata czy incazzarsi.


ALE JAJA!

Omówiwszy “chuja” w tak obszerny sposób, możemy przejść do “jaj”. Umyślnie w taki a nie inny sposób zatytułowałam tę część wpisu. Po pierwsze – należy zaznaczyć, że męskich jąder w języku włoskim nie utożsamiamy z kurzymi jajkami, ale z piłkami/kulami. W istocie najpopularniejszym potocznym i lekko wulgarnym określeniem jąder jest słowo le palle, których podstawowym znaczeniem są właśnie “piłki” lub “kule”.

Z tym określeniem istnieje kilka popularnych, dosyć wulgarnych wyrażeń, chociaż – w moim odczuciu – palle to wyraz mniej wulgarny niż cazzo. Ja przynajmniej używam go ze zdecydowanie mniejszym oporem.

  • Che palle! – Choć może kalkując z języka polskiego pierwszym, co przyszłoby nam na myśl, jako tłumaczenie tego zwrotu byłoby “ale jaja”. Jednak to błędne skojarzenie – w języku włoskim takie wykrzyknienie ma znaczenie wręcz przeciwne – Ale nudy! / Ale lipa! – używamy go generalnie do wyrażenia zniecierpliwienia, poirytowania jakąś sytuacją. W wielu innych wyrażeniach “z udziałem jaj” palle będzie można używać wymiennie z mniej lub bardziej wulgarnymi zamiennikami, ale w tym wypadku mamy tylko jedną opcję.
  • Stare sulle palle – Wyrażenie analogiczne do stare sul cazzo, tyle że z wykorzystaniem innej części budowy mężczyzny. W tym wyrażeniu możemy użyć też innego popularnego (jeszcze bardziej) wulgarnego określenia jąder – i coglioni czyli możemy powiedzieć też stare sui coglioni. Ten sam koncept można wyrazić w zupełnie niewulgarny sposób – poprzez zwrot stare sulle scatole (le scatole to dosłownie “pudełka”).


[Przykład w minucie 1:50]

  • Rompere (lub scassare, cacare, cagare) le palle Kolejne wyrażenie, o którym już wspomniałam przy okazji cazzo. Tutaj też możemy użyć coglioni, scatole, ale również innego eufemizmu bardzo podobnego brzmieniowo do palle – balle. I też możemy od niego utworzyć rzeczownik, według tych samych zasad co przy cazzo un/una rompipalle, un/una rompicoglioni, un/una rompiballe, un/una rompiscatole. W tym przypadku również istnieje wersja zwrotna tego wyrażenia – rompersi le palle itd.

Przykaład z życia: rozmawiamy z chłopakiem ostatnio o drastycznym spadku oglądalności naszego ulubionego serialu – The Walking Dead. Jako że trwa właśnie już dziewiąty sezon, mój chłopak stwierdził, że serial już strasznie długo się ciągnie i ludziom się to nudzi: “La serie è lunga, tanti si rompono i coglioni…”

  • Podobne znaczenie do rompersi le palle ma wyrażenie averne piene le palle (lub le balle, le scatole, pieni i coglioni) – oznacza ono “mieć czegoś dosyć”. Np. Ne ho le palle piene! Vengono nel mio ufficio e credono di potere fare i gradassi. – Mam tego, kurwa, dosyć! Przychodzą do mojego biura i myślą, że mogą się panoszyć! Jeśli nie wiecie, czym jest ne, odsyłam do mojego wpisu na ten temat.
  • Avere le palle – Jeśli w wyżej wspomnianym wyrażeniu pominiemy słówko piene (pełne), wyjdzie nam zwrot, który funkcjonuje na identycznej zasadzie również w języku polskim, więc nie wymaga szczególnych wyjaśnień – chodzi oczywiście o mieć jaja. W tym wypadku możemy zastąpić le palle przez bardziej wulgarne i coglioni, ale akurat w tym wyrażeniu nie stosuje się eufemizmów.
  • Essere un coglione Słówko coglione występuje też samodzielnie, jako obraźliwe określenie osoby – coglione to “idiota, palant” tyle że w bardziej wulgarnej wersji. O kobiecie powie się cogliona. Popularna jest też forma coglionazzo/a. Choć słownikowo przyrostek –azzo nadaje charakter pejoratywny, to w moim prywatnym odczuciu coglionazzo to określenie lżejsze niż coglione. Ale mogę się mylić.

coglione co to znaczy włoskie wulgaryzmy

W tym wyrażeniu nie możemy użyć żadnego zamiennika – istnieje co prawda wyrażenie essere una palla ale ma ono zupełnie inne znaczenie. W tym wypadku palla występuje w jednym ze swoich podstawowych znaczeń, jako “kula”. Wyrażenie to oznacza więc mniej więcej tyle co “być kulą u nogi”. Powiemy tak zwłaszcza o osobie, która jest nudna, uciążliwa. Analogicznie przymiotnika palloso użyjemy do określenia w potoczny sposób czegoś nudnego, uciążliwego.

  • Sciacquarsi / togliersi / levarsi dalle palle / dai coglioni / dalle balle / dalle scatole (również dal cazzo) – to wyrażenie występuje zazwyczaj w trybie rozkazującym, np. Sciaquati dai coglioni! – ten zwrot może oznaczać: “odpiepieprz się”, “odwal się”, “spierdalaj”, “wypierdalaj”, “zejdź mi z drogi” itp. 

levati dalle palle co to znaczy

 

  • Far girare le palle / i coglioni / le scatole / le balle (również il cazzo) – powiedzmy, że ten zwrot to bardziej potoczna/wulgarna wersja far girare la testa czyli “doprowadzać do zawrotów głowy”. Czyli “irytować, wkurwiać”. Więcej o czasowniku girare TUTAJ.
  • Con i controcoglioni ­ –  Wyrażenie analogiczne do wspomnianego wcześniej con i controcazzi, o identycznym znaczeniu. Tutaj nie możemy użyć żadnego innego określenia “jaj”.
  • Rincoglionito – Przymiotnik lub rzeczownik (un rincoglionito) za pomocą którego w wulgarny sposób możemy określić osobę, która zachowuje się, jak by straciła rozum, miała nierówno pod sufitem, nie kontaktowała, zachowała się tępo, nie jarzyła. Istnieje też czasownik rincoglionire lub w wersji zwrotnej rincoglionirsi, np. Ti sei rincoglionito? – Otępiałeś? (albo, jak by powiedziała Kasia Figura – Ochujałeś?;-)). Mi sa che il troppo studio ti ha rincoglionito… – Chyba ta cała nauka cię totalnie ogłupiła…

 


Mam nadzieję, że jesteście zadowoleni z tej lekcji włoskiego “z ulicy”. Na pewno nie wyczerpałam tematu w 100%, bo wiadomo, że językowy świat wulgaryzmów potrafi być wyjątkowo rozległy. Ale i tak uważam, że to wpis con i controcazzi ;-). Teraz już wiecie, co to znaczy, więc dajcie znać, czy zgadzacie się z moją zupełnie nieskromną opinią!

A jeśli coś jeszcze jest nie do końca jasne, śmiało dawajcie znać – postaram się doprecyzować.