Po coś ty mnie tu zabrała? To słowa mojego taty podczas wycieczki do Asyżu, w trakcie jego pierwszego pobytu we Włoszech. Och, nie było w tym pytaniu najmniejszej nuty goryczy czy rozczarowania. No, może troszkę. Goryczy, że ma za niską emeryturę, żeby się do Asyżu przeprowadzić na stałe.

Czytaj więcej...