TRAPASSATO PROSSIMO – CZAS PRZESZŁY, KTÓRY USPOKAJA

Któregoś dnia, krótko po swoich urodzinach, mój chłopak wrócił do domu i dosyć roztrzęsiony powiedział do mnie: Avevo perso il portafoglio. (Zgubiłem portfel.) W pierwszym ułamku sekundy zalała mnie fala gorąca. Ale fakt, że opowiadając o tym zdarzeniu wybrał czas trapassato prossimo, a nie passato prossimo zaraz znaczenie mnie uspokoił. Bo czasu trapassato prossimo używamy wówczas, gdy chcemy powiedzieć o czymś, co w pewnym sensie jest już nieaktualne, gdy między danym wydarzeniem, a teraźniejszością stało się jeszcze coś innego. Nawet, jeśli to „coś innego” nie zostaje powiedziane wprost. W moim z życia wziętym przykładzie z użycia trapassato prossimo wywnioskowałam, że portfel w międzyczasie został znaleziony. I tak rzeczywiście było.

Czytaj dalej TRAPASSATO PROSSIMO – CZAS PRZESZŁY, KTÓRY USPOKAJA

11 KROKÓW BY POLUBIĆ CZASOWNIK “PIACERE”

Czasownik “piacere” jest mega problematyczny. Znalazł się nawet na mojej liście 10 najczęściej popełnianych błędów w języku włoskim. A przecież w gruncie rzeczy nie ma w nim nic trudnego! Wystarczy tylko uświadomić sobie, że “mi piace” wcale nie oznacza “lubię”.

Czytaj dalej 11 KROKÓW BY POLUBIĆ CZASOWNIK “PIACERE”

10 CZĘSTYCH BŁĘDÓW W JĘZYKU WŁOSKIM – CZY TY TEŻ JE POPEŁNIASZ?

Nie ma dwóch identycznych uczniów. Każdy ma inne doświadczenia, inny temperament, inne motywacje, mniejsze lub większe predyspozycje, zna inne języki, może i chce poświęcić różną ilość czasu na naukę. Każdy boryka się też z innymi problemami i popełnia inne błędy. Ale po przeprowadzeniu ponad 1500 lekcji z ponad pięćdziesięcioma osobami, pozwoliłam sobie stworzyć poniższy “ranking” najczęściej popełnianych błędów, z którymi na pewnym etapie nauki języka włoskiego zmagał się prawie każdy.

Czytaj dalej 10 CZĘSTYCH BŁĘDÓW W JĘZYKU WŁOSKIM – CZY TY TEŻ JE POPEŁNIASZ?

PARTYKUŁA / ZAIMEK NE – KIEDY SIĘ TEGO UŻYWA?

O tym, czym w ogóle w języku włoskim jest partykuła tudzież zaimek ne, pisałam we wpisie na temat ci. Te dwa stworki gramatyczne we wszelkich podręcznikach zwykle są przedstawiane obok siebie – mają bowiem podobne funkcje. Nie będę się zatem bezsensownie powtarzać. Jeśli jeszcze nie zapoznaliście się z moim arcy-wyczerpującym wpisem na temat ci, to w pierwszej kolejności odsyłam was pod TEN link.

Czytaj dalej PARTYKUŁA / ZAIMEK NE – KIEDY SIĘ TEGO UŻYWA?

PARTYKUŁA / ZAIMEK CI – KIEDY, JAK, PO CO?

Mam dla Was dwie wiadomości, dobrą i złą. Dobra jest taka, że te nieszczęsne “ci” i “ne” wcale nie są tak trudne, jak Wam się wydaje. Zła – że, aby poruszać się z lekkością po ich świecie trzeba najpierw zaprzyjaźnić się z… przyimkami. Czyli tymi wszystkimi a, in, di i tak dalej. A ich przecież nikt nie lubi. Ale spoko, wszystko da się zrobić. Świadomość, że za całym tym pozornym chaosem stoi reguła, choćby nawet związana z przyimkami, powinna jednak dodać Wam otuchy, że da się to ogarnąć.

Czytaj dalej PARTYKUŁA / ZAIMEK CI – KIEDY, JAK, PO CO?

CZY “BISOGNO” TO “POTRZEBUJĘ”? (I DLACZEGO NIE)

Problem z językiem włoskim jest taki, że nie ma jednego zwykłego czasownika, który oznaczałby “potrzebować”. Ciężko nam Polakom to zaakceptować, walczymy z tym faktem ze wszystkich sił, notorycznie stosując formę “bisogno” w znaczeniu “potrzebuję”. Czyli notorycznie popełniając błąd.

Czytaj dalej CZY “BISOGNO” TO “POTRZEBUJĘ”? (I DLACZEGO NIE)

ESSERE O ESSERCI – OTO JEST PYTANIE!

Hamlet zastanawiał się czy być czy nie być. Zgadzam się, że ciężki wybór. Ale Polacy uczący się języka włoskiego, mają jeszcze poważniejszą rozterkę: być czy być? Hamlet nie miał tego problemu, bo najwyraźniej się włoskiego nie uczył. No i nie był Polakiem. Ale i tak macie lepiej niż on. Bo jemu nikt nie mógł pomóc. A Wy macie mnie ;)).

Czytaj dalej ESSERE O ESSERCI – OTO JEST PYTANIE!

WSZYSTKO, CO POWINIENEŚ WIEDZIEĆ O TRYBIE CONDIZIONALE

Daaawno nie było u mnie na blogu wpisu stricte gramatycznego, a ja doskonale wiem, że Wy takie wpisy baaardzo lubicie;). Toteż dzisiaj postaram się zaspokoić część Waszego włosko-gramatycznego głodu 2500 słowami na temat zagadnienia, które na pozór wydaje się bezproblemowe i potulne, ale jednak czasem potrafi pokazać pazurki – mowa o trybie przypuszczającym zwanym po włosku condizionale, a nawet o jego dwóch typach! No to ołówki, długopisy i zeszyty w dłoń i zapraszam do lektury oraz sporządzania notatek. (Może być też kawa albo herbata w dłoń, ale nimi notatek nie zrobicie. Ha ha, to był suchar na rozluźnienie atmosfery.)

Czytaj dalej WSZYSTKO, CO POWINIENEŚ WIEDZIEĆ O TRYBIE CONDIZIONALE

CO, JAK I GDZIE CZYTAĆ PO WŁOSKU (LEGALNE ŹRÓDŁA)

Cześć Kochani. Długo kazałam Wam czekać na nowy post, ale wreszcie jest. I jeśli mam być nieskromnie szczera, to sama ucząc się języka obcego chciałabym na taki natrafić. Zawiera on bazę ponad 40 linków do różnorakich publikacji w języku włoskim – gazet, czasopism, blogów, a także do źródeł, z których można całkowicie (lub prawie całkowicie) darmowo i legalnie ściągać włoskojęzyczne ebooki. Do tego garść linków do księgarni internetowych, oferujących włoskie i okołowłoskie książki w tradycyjnej wersji papierowej. No i jeszcze jedna bardzo ważna rzecz – porady jak wybrać z tego oceanu możliwości coś odpowiedniego dla siebie i jak taki tekst ugryźć.

Czytaj dalej CO, JAK I GDZIE CZYTAĆ PO WŁOSKU (LEGALNE ŹRÓDŁA)

WŁOSKI W TŁUMACZENIACH – RECENZJA

Tłumaczenie zdań to według mnie jedna z najlepszych metod nauki języka obcego. Bo wiecie jak to jest, można znać słówka, można wiedzieć jak odmieniają się czasowniki we wszystkich możliwych czasach i trybach, ale jak przychodzi co do czego, to język staje kołkiem i ciężko sklecić jakąkolwiek wypowiedź, nie mówiąc już o jej poprawności. Dlatego podczas lekcji prześladuję swoich uczniów tłumaczeniem zdań (zwłaszcza ustnie). Przy tego typu ćwiczeniach trzeba wysilić się zdecydowanie bardziej, niż przy wstawianiu brakujących końcówek i tym podobnych, ale i efekty są nieporównywalnie lepsze.

Czytaj dalej WŁOSKI W TŁUMACZENIACH – RECENZJA