DZIEJE SIĘ WE WŁOSZECH – #26

Dzieje się we Włoszech 26 okładka

Buongiorno! Przed wami 26. edycja cyklu o włoskich aktualnościach. W ubiegłym miesiącu – lutym 2019 – we włoskich mediach głośno było między innymi o następujących tematach: tragiczna pomyłka i paraliż młodego pływaka, wojna o mleko na Sardynii, kontrowersyjne ćwiczenie dla uczniów podstawówki, 69. edycja Festiwalu piosenki włoskiej w Sanremo, reddito di cittadinanza, czyli nowy zasiłek socjalny.

Poza tym we wpisie kilka ciekawostek, które powinny ucieszyć każdego pasjonata Włoch :-). Zapraszam!

  1. POSTRZELONY PŁYWAK

19-letni Manuel Bortuzzo, jeszcze do niedawna uznawany za jednego z najbardziej obiecujących włoskich pływaków, na początku lutego został postrzelony przez dwóch mężczyzn na skuterze, gdy wraz ze znajomymi wychodził z jednego z rzymskich lokali. Sportowiec jest sparaliżowany od pasa w dół. Podobno przy obecnej wiedzy medycznej nie ma możliwości, by odzyskał czucie w nogach.

Postawa młodego Włocha jest jednak niesamowicie wzruszająca – nie stracił uśmiechu, pozytywnego nastawienia i jest pełen ducha walki. Jak twierdzi – teraz zaczyna się trening.

Ironia losu polega na tym, że Bortuzzo padł ofiarą tragicznej pomyłki – jak sami stwierdzili dwaj sprawcy, którzy przyznali się do winy.


2. WOJNA MLECZNA

Tysiące litrów owczego mleka zostało wylanych na ulicę przez sardyńskich hodowców. Ten desperacki i dyskusyjny gest to wyraz protestu wobec absurdalnej stawki 0,60 euro za litr, które nie pokrywają nawet kosztów produkcji. Producenci i organizacje rolnicze domagają się podwyższenia ceny (która w ubiegłym sezonie wynosiła 0,85 euro) do uczciwego ich zdaniem 1 euro.


Przemysłowcy proponują 0,72 euro, ale rolników ta stawka nie satysfakcjonuje. Następne spotkanie negocjacyjne w sprawie cen mleka ma odbyć się 7 marca.

24 lutego na Sardynii odbyły się wybory regionalne. Rolnicy skarżą się, że przed tym terminem politycy byli bardzo zainteresowani ich problemem – następnego dnia zainteresowanie to jednak magicznie zmalało.

Na Sardynii żyje około 4 milionów owiec, sama wyspa zapewnia aż połowę produkcji owczego mleka w całych Włoszech, jest też głównym producentem sera pecorino romano.


3. MAMA PRASUJE I GOTUJE, A TATA PRACUJE I CZYTA

W ubiegłym miesiącu we włoskich mediach społecznościowych i tych tradycyjnych wybuchła afera o treść ćwiczenia z podręcznika dla uczniów podstawówki.

W ćwiczeniu chodziło o to, żeby dzieci z trzech czasowników wybrały po jednym, który nie pasuje do danej osoby czy zwierzęcia. Wśród wymienionych osób pojawiła się mama i tata. To, co zbulwersowało internautów, to czynności, jakie przypisano tym dwóm postaciom: czasownikami, jakie pasowały do mamy, było prasowanie i gotowanie, natomiast tata pracował i czytał.

mama prasuje i gotuje, a tata czyta i pracuje

Co ciekawe z punktu widzenia użytkownika języka polskiego, czasowniki które trzeba było zaznaczyć jako niepoprawne to w przypadku mamy “tramontare” – czyli “zachodzić”, a w przypadku taty “gracidare”, czyli “rechotać”. Po polsku akurat mama może “zajść”, nawet jeśli nie o takie zachodzenie tu chodzi :-). W języku włoskim czasownika “tramontare” użyjemy głównie w stosunku do zachodzącego słońca, na pewno nie w znaczeniu zajścia w ciążę. A co do taty, to akurat po polsku możemy spokojnie powiedzieć o człowieku, że rechocze ;-) Po włosku najwyraźniej nie.

Wydawnictwo, które opublikowało podręcznik przeprosiło za powstałe nieporozumienie, zapewniając, że sensem ćwiczenia miało być pokazanie, które czynności są możliwe do wykonania, a nie które dana osoba wykonuje zazwyczaj. Zapewniono również, że w nowym wydaniu książki, które ukaże się na rynku w następnym roku szkolnym, ćwiczenie zostanie przeredagowane.

Burza w szklance wody, czy może rzeczywiście diabeł tkwi w szczegółach i w walce o równość płci należy zwracać uwagę właśnie na takie – pozorne – drobnostki? Co wy sądzicie?


4. SANREMO – 69. EDYCJA FESTIWALU PIOSENKI WŁOSKIEJ

W dniach 5-9 lutego odbyła się 69. edycja Festiwalu Piosenki Włoskiej Sanremo. Nie jestem fanką tego wydarzenia, ale tym razem postanowiłam prześledzić jeden wieczór od początku do końca i przesłuchać po razie każdy utwór. Konkluzje? Prowadzenie było moim zdaniem żenujące, piosenki bez szału. Jedna z niewielu, która mi się podobała, to zwycięska piosenka Soldi w wykonaniu Mahmooda, chociaż zdziwiła mnie jej wygrana, bo nie sądziłam, że ludzie wybiorą coś nowoczesnego, zamiast kolejnej piosenki o miłości.

Jeśli chcecie zapoznać się bliżej ze znaczeniem utworu, zapraszam TUTAJ.

Zwycięstwo Mahmooda zdziwiło mnie również z innego powodu – to chłopak o częściowo egipskim pochodzeniu – jego mama jest Włoszką, pochodzi z Sardynii, a ojciec Egipcjaninem. Dodatkowo w piosence zawarł kilka wersów po arabsku. A jak wiadomo, nastroje w tym obszarze są we Włoszech bardzo podzielone. I nawet jeśli Mahmood w rzeczywistości ma na imię Alessandro, urodził się w Mediolanie, czuje się 100% Włochem, a ojciec porzucił jego rodzinę, gdy był dzieckiem (o czym też traktuje jego piosenka), to nie obyło się od politycznych kontrowersji w tym zakresie.

W obronie Mahmooda stanął Ermal Meta, który w duecie z Fabriziem Moro wygrał konkurs w zeszłym roku. Ermal Meta urodził się w Albanii, do Włoch przeprowadził się w wieku 13 lat.

Atmosferę podgrzał Ultimo, który wraz z zespołem il Volo i Mahmoodem znalazł się w pierwszej trójce. I gdyby decyzja o zwycięstwie należała tylko do publiczności głosującej za pomocą telefonów i sms-ów, to on właśnie zająłby pierwsze miejsce. Ostatecznie jednak przeważył głos dziennikarzy, i zwycięstwo przeszło wykonawcy koło nosa. Ultimo najwyraźniej nie umie przegrywać, czemu dał wyraz aroganckim zachowaniem podczas konferencji prasowej oraz relacją na Instagramie, w której narzeka na system głosowania na festiwalu, gdzie głosy publiczności nie są brane pod uwagę. Nie można mu się jednak do końca dziwić. Dziennikarze też nie popisali się klasą, chociażby wyzywając zespół Il Volo od gówna. A gwizdy publiczności z pierwszych rzędów hotelu Ariston (w tym dziennikarzy) podczas ogłaszania klasyfikacji 24 wykonawców nadawały się bardziej na mecz piłki nożnej, niż na ekskluzywną uroczystość. System głosowania też należałoby zmodyfikować. Pytanie jednak brzmi – czy Ultimo nie znał wcześniej regulaminu? Dlaczego nie zgłosił swoich obiekcji przed konkursem? I czy tak bardzo martwiłby się o ludzi, którzy wydali pieniądze na głosy, gdyby to ostatecznie on stanął na najwyższym schodku podium? Nie sądzę, ponieważ Ultimo wygrał ostatnią edycję Sanremo Giovani, gdzie również ostateczny głos nie należał do publiczności, ale stanowił tylko 30% ostatecznego werdyktu (link do regulaminu).


5. JĘZYK WŁOSKI NA CZWARTYM MIEJSCU

Zastanawialiście się kiedyś, których języków uczy się najwięcej osób na świecie? Nie będzie raczej zaskoczeniem, że najpopularniejszym językiem jest angielski. Później chiński i hiszpański. A na czwartym miejscu? Włoski! Przynajmniej według publikacji Ethnologue, wydawanej przez SIL International, “chrześcijańską organizację stawiającą sobie za cel badanie rzadziej używanych języków, aby następnie wydać w nich Biblię. Publikacja ta jest regularnie aktualizowana, w obecnym 21. wydaniu (2018) obejmuje listę 7097 języków, podając podstawowe informacje na temat ich liczby użytkowników, zasięgu geograficznego, klasyfikacji, dialektów itd.” (Wikipedia) Język włoski utrzymuje swoją czwartą pozycję od lat 2014-2015.


6. TYDZIEŃ KULTURY 5-10 MARCA

Jeśli jesteście obecnie we Włoszech lub wybieracie się tam w najbliższych dniach, możecie skorzystać z super okazji darmowych wstępów do muzeów! Od 5 do 10 marca trwa bowiem tydzień kultury. Pamiętajcie jednak, że ta oferta dotyczy tylko muzeów państwowych! I uwaga na kolejki :-)

Więcej informacji na temat poszczególnych miejsc TUTAJ.


7. KORYTARZ FLORENCKI NA NOWO OTWARTY… W 2021

Słynny korytarz florencki, obecnie niedostępny dla zwiedzających, ma zostać zrestrukturyzowany i oddany do użytku w 2021 roku.

Tę konstrukcję widział niemal każdy, kto choć raz zawitał do Florencji, jednak niewielu miało okazję ją zwiedzić. Co więcej – wielu turystów nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, na co patrzy. To tzw. korytarz Vasariego (wł. Corridoio Vasariano), który powstał w XVI wieku na rozkaz ówczesnego władcy miasta, Kosmy Medyceusza. Dzięki sekretnemu, zadaszonemu przejściu książę mógł bezpiecznie i z dala od smrodu stoisk rzeźników na Ponte Vecchio przemieszczać się ze swojej siedziby w Palazzo Pitti do biur w Palazzo Vecchio i Uffizi. Autorem tego genialnego projektu był malarz, architekt, a przede wszystkim biograf najsłynniejszych artystów renesansu i baroku – Giorgio Vasari. (WP)

korytarz vasariego we florencji włoskie aktualności

Te okienka nad Ponte Vecchio to fragment Corridoio Vasariano

Ten cudowny zabytek ma zostać całkowicie dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, wyposażony w system klimatyzacji oraz wszelkich norm bezpieczeństwa, w tym pięciu wyjść ewakuacyjnych.

Wizytę trzeba będzie zarezerwować, a w korytarzu będzie mogło przebywać jednocześnie tylko 125 osób. Cena, jaką zapłacimy za taką atrakcję w sezonie to 45 euro od osoby! Mimo to, chętnych raczej nie zabraknie.


8. RYANAIR I WIZZ AIR UKARANE

Jak podaje portal Business Insider:

Ryanair i Wizz Air muszą zapłacić odpowiednio 3 mln euro i 1 mln euro kary za zmianę polityki bagażowej, zgodnie z którą bezpłatnie na pokładzie można przewozić tylko mniejszy bagaż mieszczący się pod fotelem. Tak zdecydował włoski urząd ds. Konkurencji.

Przewoźnikom zarzucono, że w sposób nieprzejrzysty przeprowadzili podwyżkę cen biletów. Poza tym uznano, że duży bagaż podręczny stanowi podstawowy element usługi transportu lotniczego i powinien on być wolny od wszelkich dodatkowych kosztów.

Linie lotnicze mają odnieść się do tej decyzji w ciągu 60 dni.


9. BEZWARUNKOWY DOCHÓD PAŃSTWOWY

Nie orientuję się dobrze w kwestiach politycznych, ale w ostatnich miesiącach nie sposób było nie usłyszeć o tzw. reddito di cittadinanza – sztandarowym punkcie programu wyborczego jednego z rządzących obecnie ugrupowań. Reddito di cittadinanza to nowa forma socjalu, o którą można się ubiegać we Włoszech od 6 marca. W bardzo dużym skrócie chodzi o zasiłek, którzy mają otrzymywać Włosi poszukujący pracy. Ma on wynosić około 700 euro i być wydawany za pośrednictwem specjalnej przedpłaconej karty, z której wypłacić można tylko kilkadziesiąt euro. Resztę będzie należało wydać na rzeczywiste utrzymanie, płacąc kartą. Oczywiście pieniądze nie zostaną przyznane wszystkim, aby otrzymać zasiłek trzeba spełnić konkretne wymagania, do których linkuję poniżej.


10. LODY O SMAKU… PIĄTKA

Krzysztof Piątek, nowy nabytek Milanu, robi we Włoszech furorę. Do tego stopnia, że w Mediolanie zaczęto sprzedawać lody o jego smaku. Brzmi to wątpliwie, ale takie są fakty.

Lody są pokryte czarno-czerwonymi pasami (barwy klubu), ale o jaki konkretnie smak chodzi, tego się nie doczytałam. Gdyby ktoś był w Mediolanie i miał okazję spróbować, niech da znać :-)


  • Ruda

    Mama prasuje, a tata pracuje… Jeszcze kilka lat temu powiedziałabym, że ktoś się czepia. A teraz mnie samej wkurza, że można zapytać (całkiem poważnie): czy mąż ci pomaga w domu, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie zapyta: czy żona ci pomaga przy pracach domowych? Albo przykład z kolorowych gazet: młode celebrytki-matki są pytane, jak są w stanie pogodzić macierzyństwo z pracą, a nikt nie pyta o tego młodego tatę.
    Najbardziej interesuje mnie wyrok dot. linii lotniczych. Czy inne kraje pójdą w ich ślady? Czy linie same zmienią swoją politykę? A z drugiej strony – czy to coś zmieni – po prostu ceny się podniosą.

    • To prawda, też mnie to irytuje… Pomagać to mi może uprzejmy gość, a nie osoba, która korzysta z domu na takich samych prawach jak ja… Ciężko to wyplenić, bo starsze pokolenia są przesiąknięte takim myśleniem, na nas też gdzieś tam przynajmniej częściowo się to przelało i tkwi w naszej podświadomości. Myślę, że dużo nas jeszcze czeka pracy, ale trzeba zwracać uwagę właśnie na takie “drobnostki”, na to jakie prezenty kupujemy małym dzieciom, jakie frazesy im serwujemy…

      A co do linii lotniczych to też uważam, że po prostu wzrosną ceny biletów, ale mówiąc szczerze to już jest dla mnie trochę czepialstwo. Z bagażem czy bez, te bilety zwykle i tak są tanie. Pamiętajmy, o jakiej usłudze jest tu mowa. To jest przelot samolotem, więc trochę mimo wszystko musi kosztować.

      • Ruda

        Zgadzam się – pociągi, autobusy są dziś droższe niż samoloty. Przynajmniej tak to wygląda z zewnątrz. Mało osób zdaje sobie sprawę, że “płacą” za latanie niezależnie od tego, czy lecą, czy nie. Przecież przewoźnicy dostają pieniądze od miast do których latają, za “promocję” miasta, czyli tak naprawdę to podatki od mieszkańców idą na finansowanie linii. Czyli latając tanio przynajmniej odzyskujemy trochę z naszych podatków :)