DZIEJE SIĘ WE WŁOSZECH – #53

Dzieje się we Włoszech to cykl, w którym co miesiąc podsumowuję najważniejsze wydarzenia z Włoch oraz linkuję do artykułów zarówno po polsku, jak i po włosku, dzięki którym możecie zgłębić dany temat. Poniższy wpis stanowi podsumowanie maja 2021.

TRAGEDIA W ALPACH

Na pewno doszły Was słuchy na temat tragedii, która wydarzyła się na północy Włoch 23 maja. Zerwała się lina kolejki przewożącej 15 osób. Ocalała tylko jedna z nich – 5 letni chłopiec, który jednak w katastrofie stracił rodziców, brata oraz dwoje pradziadków. Choć mój ton wypowiedzi brzmi prawdopodobnie dość rzeczowo, to uwierzcie, że pisząc te słowa przechodzą mnie ciarki i łzy napływają mi do oczu. Jak niemal za każdym razem, gdy słyszę lub czytam na ten temat. O niejednej tragedii, o niejednej śmierci już pisałam przez 4 lata prowadzenia tego cyklu, ale ta jest dla mnie najtrudniejsza do zaakceptowania. Nie tylko dlatego, że zawinił człowiek i można było tego horroru uniknąć. Ale przede wszystkim dlatego, że człowiek zawinił umyślnie, dla pieniędzy. Okazało się bowiem, że kolejka miała problemy z hamulcem awaryjnym, obsłudze technicznej nie udało się tych problemów rozwiązać, więc postanowiono zablokować mechanizm awaryjny, by umożliwić kolejce działanie. By nie tracić kolejnych dni zarobku na naprawy…

W sprawie tragedii trwa dochodzenie, które obejmuje obecnie trzy osoby. Są to: Emilio Tadini (obecnie w areszcie domowym) – pracownik odpowiedzialny za funkcjonowanie kolejki, który przyznał się do zablokowania hamulców bezpieczeństwa, a także dwie osoby z tak zwanej „góry” – Luigi Nerini, zarządca spółki Ferrovie del Mottarone, pod którą podlega wyciąg, a także Enrico Perocchio – jak wynika z artykułu na portalu Editoriale Domani, to do niego właśnie należy ostatnie słowo w kwestii zamykania/otwierania oraz bezpieczeństwa wyciągu. Według Tadiniego, zarówno Nerini jak i Perocchio wiedzieli o problemie, o zablokowaniu hamulców i to oni mieliby podjąć decyzję, by nie zamykać wyciągu. Jak można się domyślać, obaj negują, by posiadali wiedzę o zablokowaniu systemu hamulców awaryjnych.

Trwają ustalenia kto i co rzeczywiście wiedział i kto w tej sprawie decydował.


TRAGICZNY WYPADEK MOTOCYKLISTY

W sobotę 29 maja podczas kwalifikacji do wyścigu motocyklowego w kategorii Moto3 w Mugello (w Toskanii) wypadkowi uległ 19-letni Szwajcar Jason Dupasquier. Niestety chłopaka nie udało się uratować. Zmarł w szpitalu na skutek poniesionych obrażeń.


ZMARŁA TANCERKA CARLA FRACCI

Carla Fracci była jedną z najwybitniejszych tancerek baletowych XX wieku. Zmarła 27 maja w Mediolanie w wieku 84 lat. Artystka chorowała na raka.


AMERYKANIE SKAZANI NA DOŻYWOCIE

Dwa lata temu pisałam (TUTAJ) o zabójstwie karabiniera, ugodzonego 11-krotnie nożem przez 19-letniego wówczas Amerykanina, który w towarzystwie swojego kolegi zbiegł z miejsca zdarzenia. Mężczyźni zostali aresztowani w hotelu, kiedy pakowali się, by uciec do Stanów Zjednoczonych. W maju sąd pierwszej instancji w Rzymie skazał obu Amerykanów na dożywocie. Ich obrońcy zapowiedzieli złożenie apelacji.


SPRAWA STEFANO CUCCHI, KARABINIERZY SKAZANI

Jeśli oglądaliście na Netflixie film pt. Sześć dni z życia (wł. Sulla mia pelle), to wiecie, o co chodzi ze sprawą Stefana Cucchiego. Jeśli filmu nie oglądaliście, to w dużym skrócie chodzi o sprawę z 2009 roku, kiedy to 31-letni Stefano Cucchi został zatrzymany za posiadanie narkotyków i umieszczony w areszcie. W chwili zatrzymania miał się dobrze, ale po sześciu dniach zmarł. W chwili śmierci chłopak ważył 37 kilogramów. Jeśli chcecie zobaczyć, jak wyglądał, wystarczy, że wpiszecie „Stefano Cucchi” do wyszukiwarki i przejrzycie zdjęcia, ale robicie to na własną odpowiedzialność i na własne nerwy.

Rodzina Cucchiego zaczęła walczyć o prawdę i sprawiedliwość, gdy tylko zobaczyła, w jakim stanie chłopak znajdował się w chwili śmierci.

Stefano Cucchi zginął w wyniku obrażeń poniesionych w trakcie pobicia przez dwóch karabinierów, którzy w maju zostali skazani przez sąd apelacyjny na 13 lat pozbawienia wolności.

Dwóch innych karabinierów zostało skazanych na około 4 lata za oświadczenie nieprawdy.


FEDEZ, TELEWIZJA RAI I CENZURA

Jak co roku od 1990 roku 1 maja w Rzymie odbył się tak zwany Concertone, czyli wielki koncert z okazji Święta Pracy organizowany pod patronatem wielkich włoskich central związkowych i transmitowany przez telewizję publiczną Rai.

Jednym z uczestników festiwalu był Fedez – najsłynniejszy włoski raper znany również jako mąż Chiary Ferragni. Oprócz wykonania piosenek, wygłosił on również przemówienie, które wywołało prawdziwą zawieruchę. Artysta przytoczył obraźliwe, dyskryminujące wypowiedzi członków prawicowej Ligi wobec środowiska LGBT, z których jedna brzmiała: „Gdyby mój syn był gejem, spaliłbym go w piecu.”

Fedez w swoim wystąpieniu wytknął również senatorom Legi, że blokują oni projekt ustawy przeciw homofobii (tzw. legge Zan) zaakceptowany już przez sejm, pod przykrywką ważniejszych spraw w czasie pandemii, a jednak mają czas zająć się takimi kwestiami jak na przykład etykiety na winach.

Treść swojej wypowiedzi raper musiał przedłożyć kierownictwu kanału Rai 3, transmitującemu koncert, które to kierownictwo próbowało poddać go cenzurze, o czym Fedez nie omieszkał napomknąć. Po tym jak Rai zaprzeczyła, by doszło do cenzury, artysta nie omieszkał opublikować w mediach społecznościowych również nagrania rozmowy telefonicznej, w której wicedryrektorka Rai 3 i jej współpracownicy sugerują artyście, że powinien „dostosować się do systemu”, nie wymieniać imion i nazwisk i że to „nie jest właściwy kontekst”.

Sprawa trafiła do sądu. Rai 3 pozwała rapera za „nielegalne rozpowszechnienie” nagrania z rozmowy oraz za poważne zniesławienie firmy i jednej z jej podwładnych.

Co na to Fedez? Jest jeszcze bardziej dumny ze swoich czynów i zadeklarował, że jest gotów ponieść konsekwencje.

Tzw. Vigilanza Rai, czyli komisja parlamentarna nadzorująca działanie telewizji publicznej odmówiła wysłuchania artysty w swojej siedzibie. Fedez, że tak to ujmę, nie był zachwycony, zwłaszcza że taką możliwość uzyskał za to (ponownie) dyrektor Rai 3, Franco di Mare. Przewodniczący komisji postanowił jednak zwrócić się do artysty, by ten pisemnie przedstawił swoją wersję wydarzeń oraz kierujące nim pobudki. Fedez w odpowiedzi odesłał maila o treści w postaci trzech emotek symbolizujących pajace.


ZESPÓŁ MÅNESKIN WYGRYWA EUROWIZJĘ

To trzeci włoski triumf w historii festiwalu, pierwszy od 31 lat. W tym roku nie miał sobie równych młody rzymski rockowy zespół Måneskin (to duńskie słówko oznaczające blask księżyca i czyta się je przez [o], zamiast [a]). Z piosenką Zitti e buoni zwyciężyli wcześniej w festiwalu piosenki włoskiej San Remo i dzięki temu mogli reprezentować Włochy podczas Eurowizji.

Tekst piosenki musiał zostać delikatnie zmieniony, ponieważ regulamin Eurowizji nie akceptuje, by w tekstach pojawiały się wulgaryzmy. W piosence wystąpiły one w dwóch frazach:

  • la gente purtroppo parla, non sa di che cazzo parla – ludzie niestety gadają, nie wiedzą o czym kurwa gadają (o użyciu wulgaryzmu cazzo opublikowałam cały obszerny wpis: WULGARYZMY W JĘZYKU WŁOSKIM – CAZ#O, PALLE I INNE GENITALIA)
  • vi conviene toccarvi i coglioni – dosł. lepiej dotknijcie swoich jaj – chodzi o gest, który Włosi wykonują w ramach zabobonu – to takie odpukiwanie w niemalowane (o użyciu słowa coglioni również pisałam we wspomnianym wyżej poście).

W pierwszym przypadku cazzo zostało zamienione na cosa, czyli po prostu „co” a druga fraza na vi conviene non fare più errori, czyli „lepiej nie popełniajcie więcej błędów”. Po ogłoszeniu wyników wykonawca zaśpiewał jednak oryginalną wersję.

Nie obyło się bez afery, choć w innej kwestii. We francuskich mediach społecznościowych zawrzało, po tym, jak Damiano – wokalista zespołu – schylił się na chwilę nad stolikiem, co zdaniem licznych Francuzów wyglądało, jakby muzyk wciągał kokainę. Internauci domagali się dyskwalifikacji Włochów, dzięki czemu wygrałaby francuska piosenkarka Barbara Pravi, która zajęła drugie miejsce. Sprawa nadmuchała się do tego stopnia, że trafiła również do francuskiej telewizji, a jedna z dziennikarek poprosiła o odniesienie się do sprawy samego francuskiego ministra spraw zagranicznych, który – parafrazując – stwierdził, że to organizatorzy Eurowizji stoją na straży, by wszystko odbywało się w porządku i że drugie miejsce też jest spoko.

Wokalista zespołu dobrowolnie poddał się testowi na obecność narkotyków, który, jak można się było spodziewać, dał wynik negatywny. Sprawa została zamknięta.


DISNEY ZAMYKA SKLEPY WE WŁOSZECH

W maju włoskie media podały informację, że Disney ma zamiar zamknąć wszystkie swoje sklepy stacjonarne we Włoszech (jest ich 15) i najwyraźniej skupić się na sprzedaży internetowej. Szkoda mi 230 pracowników, którzy z tego powodu stracą pracę, ale żal mi również magii, która – przynajmniej w moim odczuciu – wiązała się z istnieniem tych sklepów. Choć było to pół mojego życia temu, do dziś pamiętam swoje emocje, gdy weszłam do sklepu Disney’a we Florencji. To było jak wejście do bajki.

Ta decyzja nie obejmuje jednak wyłącznie Włoch. Disney prawdopodobnie zamknie sklepy również w innych częściach Europy, a także 60 sklepów w Stanach Zjednoczonych.


COVID – AKTUALIZACJA

I na koniec jeszcze comiesięczna aktualizacja covidowa. Sytuacja we Włoszech pod tym kątem z dnia na dzień się poprawia. Poniżej podaję Wam linki do stron, na których możecie śledzić statystyki związane ze stanem epidemiologicznym oraz z postępami kampanii szczepieniowej:

Obecnie – od 14 czerwca – większość terytorium Włoch znajduje się w białej strefie (pozostałe regiony należą do strefy żółtej). Zasady obowiązujące w białej i żółtej strefie właściwie niewiele się między sobą różnią. Najważniejsza różnica to ta, że w białej strefie nie ma godziny policyjnej, choć ta różnica nie potrwa już długo, gdyż od 21 czerwca godzina policyjna zostanie zniesiona również dla żółtej strefy. W obu strefach można jeść w lokalach zarówno w ogródkach, jak i w środku. Otwarte są też baseny. Generalnie życie turysty nie powinno być szczególnie utrudnione :-)

Bardzo szczegółowe informacje w języku polskim na temat obowiązujących obostrzeń oraz zasad podróżowania do Włoch znajdziecie TUTAJ.

Na terenie całych Włoch wciąż jednak należy nosić maseczki, zarówno w pomieszczeniach zamkniętych, jak i na zewnątrz.

Informacja dla osób, które skarżą się na absurd obowiązku noszenia maseczki, gdy nikogo nie ma w pobliżu – otóż… takiego obowiązku nie ma :-) Na włoskiej stronie rządowej widnieje wyraźna informacja odnośnie tego, kiedy należy nosić maseczki, i jeśli znajdujemy się sami (lub tylko w towarzystwie osób, z którymi mieszkamy) z dala od innych ludzi, to z tego obowiązku jesteśmy zwolnieni. Podobnie, gdy uprawiamy sport.

(Źródło)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Shopping Cart
Przewiń do góry