KSIĄŻKI, KTÓRE POLECAM (LUB NIE)

Wśród książek, które przeczytałam w ostatnich miesiącach, pojawiło się kilka takich, które z różnych względów mogłyby Was zainteresować. Każda na swój sposób. Jedna dotyczy języka, jedna krytycznego myślenia i stereotypów, kolejna jest włoskiej autorki i jej akcja rozgrywa się we Włoszech, a dzięki ostatniej zaczęłam uczyć się duńskiego!

Czytaj dalej KSIĄŻKI, KTÓRE POLECAM (LUB NIE)

JAK NAUCZYŁAM SIĘ WŁOSKIEGO? MOJA HISTORIA

“Jeśli chcesz gdzieś dojść, najlepiej znajdź kogoś, kto już tam doszedł.” – Robert Kiyosaki 

Dawno temu, podczas swojego pierwszego wyjazdu do Włoch, w wieku 12 lat postanowiłam sobie, że kiedyś się do tego kraju przeprowadzę. Konkretnie miałam poznać i poślubić jakiegoś sanmaryńczyka (bo na koloniach usłyszałam, że w San Marino nie płaci się podatków), ale zamieszkać z nim gdzieś na terenie Włoch. Nie za bardzo się jeszcze wtedy orientowałam, czym są właściwie podatki, ale brzmiało dobrze.

Czytaj dalej JAK NAUCZYŁAM SIĘ WŁOSKIEGO? MOJA HISTORIA

MANIFEST GRAŻYNY, CZYLI DLACZEGO LUBIĘ CEBULĘ

Czasami śledzę sobie pewne dyskusje w różnych włoskolubnych grupach na fejsbuku, do których należę z racji swojej profesji i zainteresowań. Śledzę je, ale niezbyt długo. I nie biorę w nich udziału. Bo to, co mam do powiedzenia, wykracza daleko poza potencjał komentarza w mediach społecznościowych. To temat na cały osobny post. Który od dawna miałam w głowie i który wreszcie ubrałam w słowa, rzutem na taśmę jeszcze wstrzelając się w 100-lecie niepodległości.

Czytaj dalej MANIFEST GRAŻYNY, CZYLI DLACZEGO LUBIĘ CEBULĘ