STUDIA WE WŁOSZECH – REKRUTACJA

Studia we Włoszech - Część 1

Cześć, Kochani! Jeśli zaglądaliście kiedykolwiek do zakładki O mnie, to wiecie, że swoje studia magisterskie odbyłam na uniwersytecie La Sapienza w Rzymie. Niektórzy z Was zwracają się do mnie z pytaniami odnośnie tego, jak się na takie studia dostać, jak one wyglądają itp. Doszłam do wniosku, że wygodniej byłoby napisać na ten temat post, a w zasadzie cykl postów, bo wyczerpać temat za jednym razem byłoby chyba niemożliwe.

Dlatego w poniższym wpisie podzielę się z Wami swoimi doświadczeniami na temat pierwszego etapu całego przedsięwzięcia, czyli rekrutacji. Procedury mogą się trochę różnić w zależności od uczelni, ale tak jak wspomniałam, podzielę się z Wami moimi osobistymi doświadczeniami, oraz tym, co udało mi się znaleźć w Internecie – myślę, że będzie to przynajmniej niezły punkt zaczepienia. Sama wiele bym dała, żeby te 6 lat temu trafić na podobny “przewodnik”.

Publikuję ten wpis w styczniu – mogłoby się wydawać wcześnie, żeby myśleć o kolejnym roku akademickiem – ale cały poniższy proces może trochę zająć, także jeśli marzą Wam się studia we Włoszech, warto już teraz zacząć coś w tym kierunku robić.

Ah, i jeszcze jedna bardzo ważna sprawa! Ja sama licencjat skończyłam w Polsce (na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, kierunek Italianistyka), dlatego skupię się na sytuacji, w której ubiegamy się o przyjęcie na magisterkę. Będę jednak wplatać we wpis również informacje, które udało mi się znaleźć na temat studiów licencjackich, tyle że nie będą to już procedury, których doświadczyłam na własnej skórze.


OD CZEGO ZACZĄĆ?

WYBÓR UCZELNI

W ramach absolutnie pierwszego kroku radziłabym wybrać uczelnię, na której chcielibyście studiować. Dzięki temu od razu będzie można sprawdzić, jak wygląda procedura rekrutacji na tym konkretnym uniwersytecie.

Mamy do dyspozycji 68 placówek publicznych, z których 2 to uniwersytety dla obcokrajowców – jeden znajduje się w Perugii, drugi w Sienie. Pełną listę włoskich uczelni, z podziałem na państwowe, prywatne, a także telematyczne (czyli takie, umożliwiające studia online) znajdziecie TUTAJ.

WYBÓR KIERUNKU

Kiedy już wybierzecie swoje typy odnośnie uczelni, kolejny krok to zapoznanie się z ich ofertą dydaktyczną, czyli innymi słowy spójrzcie czy dany uniwersytet ma w ofercie kierunki, które mogłyby Was zainteresować.

Oczywiście jeśli mówimy o studiach magisterskich, należy kierować swoje intencje w stronę kierunków podobnych do tych, które studiowaliście na pierwszym stopniu, choć nie muszą one być identyczne – ja mam licencjat z filologii włoskiej, a nazwa kierunku mojej magisterki brzmiała Scienze linguistiche, letterarie e della traduzione. Jeśli kierunek studiów pierwszego stopnia dotyczy mniej więcej tej samej dziedziny, co wybrany kierunek studiów magisterskich, to da się to załatwić (o czym będę pisać niżej). Ale wiadomo, że może być problem, jeśli przez 3 lata studiowaliście lingwistykę, a w ramach magisterki zamarzyła Wam się matematyka, biologia czy też mechanika i budowa maszyn.

Jak szukać kierunków dostępnych w danej placówce? Weźmy sobie przykład La Sapienzy. TO jest ich strona internetowa. Wchodzimy i klikamy w okienko “Corsi e iscrizioni”. Corso di laurea to właśnie kierunek.

Interesuje nas punkt “Lauree e lauree magistrali” (la laurea – licencjat, la laurea magistrale – magisterka). 

rekrutacja na studia we włoszech-wybór kierunku

Otworzy nam się strona, gdzie będziemy musieli określić swoje preferencje bardziej precyzyjnie, wybierając między innymi typ studiów – tipologia corso (licencjackie, magisterskie lub jednolite magisterskie – te ostatnie znadziemy pod hasłem laurea magistrale a ciclo unico/unitario) i wydział (la facoltà).

studia we włoszech-wybór kierunków

Powiedzmy, że interesujemy się literaturą, kulturą i językami obcymi. Wybieramy więc wydział “Lettere e filosofia” i typ studiów “Laurea magistrale” (przypominam, że opisuję tutaj sytuację, którą przerobiłam na własnej skórze, czyli ubieganie się o przyjęcie na magisterkę posiadając polski licencjat).

Ukaże nam się kilkanaście przedmiotów do wyboru. Powiedzmy, że chcecie studiować to, co ja, więc klikamy na kierunek “Scienze linguistiche, letterarie e della traduzione”. Na początek będą nas interesowały dwa okienka: Insegnamento i Iscriversi.

W zakładce Isegnamento znajdziemy program studiów – możemy sprawdzić, czy proponowane przedmioty rzeczywiście odpowiadają naszym zainteresowaniom. Oczywiście nie na wszystkie przedmioty z tej długiej listy trzeba uczęszczać – to jest po prostu zbiór, z którego możemy wybierać.


WYMAGANIA

EGZAMINY WSTĘPNE

Jeśli program nam odpowiada, to przechodzimy do zakładki Iscriversi, która zawiera informacje o wymaganiach (requisiti d’accesso). Jeśli na stronie wybranego przez Was kierunku znajdziecie hasło Modalità di accesso: Verifica dei requisiti e della personale preparazione, to mam dobrą wiadomość – nie czekają Was żadne egzaminy wstępne. Jest nawet jeszcze lepiej. Jeśli okaże się, że spełniacie odpowiednie wymagania, nie musicie się martwić, że ktoś miał lepszą średnią od Was itd. Spełniasz wymagania? Dostajesz się na studia. Nie ma czegoś takiego jak 5 czy 10 studentów na miejsce. Te kryteria przyjmowania na studia nie dotyczą jednak wszystkich kierunków, choć wielu owszem. Jeśli chcecie dostać się na kierunek wydziału Farmacji, Medycyny czy Psychologii, czeka Was egzamin wstępny. 

I uwaga! Jeśli chodzi o studia pierwszego stopnia, chyba na każdy kierunek są testy i lista przyjętych! Cobyście, maturzyści, za wcześnie się nie cieszyli.

EGZAMIN JĘZYKOWY

Odnośnie egzaminów wstępnych, to chciałabym jeszcze zaznaczyć, że obywateli UE nie obowiązuje żaden egzamin językowy, nie trzeba też w żaden sposób udawadniać znajomości języka włoskiego. To Twój problem, jeśli pójdziesz na studia i nie będziesz rozumieć zajęć ;).

NO TO JAKIE SĄ WYMAGANIA?

Wróćmy do naszych requisiti di accesso. W pliku o tej nazwie znajdującym się w zakładce wybranego przeze mnie kierunku, znajdziemy następującą infromację:

Sono ammessi al Corso di Laurea Magistrale gli studenti in possesso di laurea di primo livello purché abbiano conseguito 90 CFU nei seguenti settori scientifico-disciplinari:

Czyli warunkiem przyjęcia na studia w tym wypadku jest uzyskanie podczas studiów pierwszego stopnia 90 punktów CFU (czyli w Polsce punktów ECTS) z wymienionych przedmiotów.

Na pierwszy rzut oka nie widać co dokładnie kryje się pod tymi tajemniczymi skrótami M-STO/01 czy SPS/05, dlatego znalazłam dla Was tę STRONĘ, na której każdy ze skrótów jest rozszyfrowany.

Nie wystarczy jednak posiadanie 90 punktów z jakikolwiek przedmiotów z tej listy. Poniżej mamy również informację, że:

Dei 90 CFU di cui sopra, almeno 60 devono essere nei settori scientifico-disciplinari da L-LIN/03 a L-LIN/21(limitatamente alle lingue, letterature, traduzioni/mediazioni, linguaggi settoriali [con esclusione delle filologie]); almeno 24 nella prima lingua; almeno 6 nella prima letteratura.

Czyli przynajmniej 60 punktów musi pochodzić z przedmiotów dotyczących języka, literatury czy tłumaczeń. Prznajmniej 24 z głównego języka, przynajmniej 6 z głównej literatury.

Jeśli macie już upatrzoną konkretną uczelnię i konkretny kierunek, warto spróbować skontaktować się z wykładowcą szefującym danym kierunkiem, żeby zweryfikować czy przedmioty z Waszego licencjatu się nadają. MOŻE ktoś Wam odpisze. Ja pofatygowałam się nawet do Rzymu na dyżur owego szefa, ale on akurat go sobie wtedy odwołał (ah, jak uwielbiamy ten włoski luz, nie?), kazał napisać maila, na którego później nie raczył odpisać. Nie miałam więc 100% pewności, że spełniam wszystkie wymagania, choć wydawało mi się, że mniej więcej tak.

A CO, JEŚLI ICH NIE SPEŁNIĘ?

Jednak jeśli nawet z Waszych obliczeń wyniknie, że brakuje Wam kilku punktów, nie ma co wpadać w panikę. Jak wspominałam wcześniej, można temu zaradzić. Kiedy już złożyłam wymagane papiery (o których napiszę później) i zostały one poddane weryfikacji, skontaktowano się ze mną z uczelni w sprawie brakujących egzaminów. Poinformowano mnie, że jeśli chcę się dostać na wybrany kierunek, muszę w odpowiednim terminie zdać dodatkowo 3 egzaminy – 1 z literatury francuskiej i 2 z języka polskiego.

Musicie bowiem pamiętać, że naturalnie we Włoszech język włoski nie jest traktowany jako język obcy, także nie możecie sobie uznać Praktycznej Nauki Języka Włoskiego jako przedmiot w ramach języka obcego. Dla tutejszych wymagań językiem obcym był w moim wypadku polski.

Zła wiadomość jest taka, że za możliwość podejścia do egzaminów musiałam zapłacić i to niemało, bo 103 euro za każdy. I to za samo podejście, nie za zdanie ;)) Znów przypominam jednak, że takie było moje doświadczenie, nie wykluczam, że na innych uczelniach ta kwestia może wyglądać inaczej.

Kiedy otrzymałam informację o konieczności zdawania dodatkowych egzaminów, jeśli dobrze pamiętam, najpierw musiałam zrobić przelew na konto uczelni, a później udać się z potwierdzeniem oraz odpowiednim podaniem o podejście do egzaminu do segreteria amministrativa, czyli takiego jakby odpowiednika dziekanatu. Skontaktowałam się również w międzyczasie z wykładowcami prowadzącymi interesujące mnie przedmioty, aby dowiedzieć się z jakiego programu powinnam się przygotować i kiedy mogę podejść do egzaminu. Niestety nie pamiętam dokładnie co było potem, na pewno dostałam od wykładowców kwitek potwierdzający, że zdałam egzamin i gdzieś musiałam go zanieść. Nie jest to jednak w tym momencie jakaś kluczowa informacja – jeśli znajdziecie się w takiej sytuacji, to na pewno Wam powiedzą co i jak; ja chciałam tylko zasygnalizować, że nie ma co wpadać w panikę, jeśli się okaże, że brakuje Wam kilku punktów, bo być może będzie na to rada, ale również że ta “rada” może kosztować.


JAKIE ZŁOŻYĆ DOKUMENTY?

Ale cofnijmy się trochę, bo odbiegłam od chronologii. A więc wybraliśmy sobie uczelnię i kierunek studiów. Powiedzmy, że większość wymaganych przedmiotów mamy w swoim dorobku zaliczone. Teraz kwestia wymaganych dokumentów. Zachęcałam Was do wybrania w pierwszej kolejności uczelni, właśnie dlatego, że te wymogi mogą się trochę różnić w zależności od placówki. Dokładny opis procedury ze strony La Sapienzy znajdziecie TU.

A ja Wam opiszę jak wyglądało zbieranie dokumentów u mnie, co oznaczają różne dziwne terminy, które się po drodze pojawią oraz ile to wszystko może kosztować.

CO I GDZIE – KROK PO KROKU

  1. W pierwszej kolejności bierzemy nasze świadectwo maturalne i wybieramy się z nim do Ministerstwa Edukacji Narodowej, aby je uwierzytelnić (lub przesyłamy pocztą wraz z odpowiednim wnioskiem oraz dowodem uiszczenia wpłaty w wysokości 26 zł na konto MENu). Jeśli wybierzemy się do Ministerstwa osobiście, zostanie to załatwione od ręki. TUTAJ znajdziecie wszystkie potrzebne informacje. Samo uwierzytelnienie polega na tym, że odpowiedni urzędnik napisze na świadectwie dwa zdania i przybije pieczątkę. I tak, świadectwo maturalne jest potrzebne nawet jeśli ubiegamy się o przyjęcie na studia magisterskie (przynajmniej na La Sapienzy). No cóż, nie od dziś wiadomo, że Włochom z logiką nie jest zbytnio po drodze.
  2. Bierzemy dyplom ukończenia studiów pierwszego stopnia wraz z suplementem i udajemy się do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w celu uwierzytelnienia tychże dokumentów. Procedura jest podobna, kosztuje 19 zł. TUTAJ wszystkie praktyczne informacje. 
  3. Uwierzytelnione świadectwo maturalne, dyplom licencjacki oraz suplement oddajemy do tłumaczenia przysięgłego. Kosztowało mnie to ok. 800 zł i była to jedna z najtańszych ofert, którą wtedy udało mi się znaleźć w Gdańsku.
  4. Z polską oraz przetłumaczoną wersją dokumentów udajemy się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych po tzw. apostille (to taki papierek przyczepiany do dokumentów, umożliwiający legalne użycie ich za granicą). Jeśli sami udamy się do MSZ poświadczenie zostanie wydane jeszcze tego samego dnia, a jeśli chcemy tę sprawę załatwić korespondencyjnie, to zajmie to (wg danych ze strony MSZ) 2-3 dni. Jeden apostille kosztuje 60 zł, ale kiedy sama to załatwiałam, zasada była taka, że dokumenty potrzebne do nauki za granicą poświadczane były za darmo. Czy coś się zmieniło w tej kwestii, nie dam głowy. Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie TUTAJ.
  5. Kolejny punkt programu to punkt ksero. Robimy po 2 kopie każdego dokumentu, jak również dowodu osobistego.
  6. Udajemy się do Ambasady Włoch w Warszawie (być może da się ten punkt załatwić w Konsulacie w Gdyni, oficjalnie takiej informacji nie znalazłam, ale zawsze warto zadzwonić i zapytać) ze wszystkimi dokumentami i kserami, jakie zebraliśmy w poprzednich krokach po tzw. dichiarazione di valore. Będzie trzeba wypełnić przy tym krótki wniosek. Dichiarazione di valore jest darmowa jeśli ubiegamy się o przyjęcie na studia we Włoszech, ale trzeba podać wybrany uniwersytet i kierunek. W Ambasadzie sprawdzą zgodność kserówek z oryginałami, po czym kserówki sobie zostawią. Tutaj bowiem sprawa nie jest załatwiana od ręki. Trwa to ok. 3-7 dni, po czym gotowe dokumenty można odebrać osobiście lub poprosić o przesłanie pocztą. Jeśli chcemy aby dokumenty odesłano nam pocztą, należy zostawić dodatkowo kopertę A4 oraz znaczki za 4,60 zł (jeśli to przesyłka do Polski) lub 18,30 zł (jeśli prosimy o przesyłkę do Włoch). Na szczęście oryginały zostają z nami, także nie ma strachu, że zaginą gdzieś po drodze. Ja załatwiłam tę sprawę właśnie w taki sposób i czekałam na dokumenty ok. 2 tygodni. Generalnie cały proces z dichiarazione di valore można przeprowadzić korespondencyjnie, ale ja pomimo całej mojej miłości do Poczty Polskiej jednak bałabym się powierzyć jej swój dyplom. A TUTAJ wszystkie potrzebne informacje prosto ze strony Ambasady.

Cały powyższa procedura zająła mi jakieś 2 tygodnie, nie licząc czekania na dokumenty z Ambasady. Dokumenty opatrzone dichiarazione di valore są gotowe do złożenia na wybranej uczelni.

Ubiegający się o przyjęcie na licencjat najprawdopodobniej również będą musieli postąpić według powyższych punktów, tyle że z pominięciem tych dotyczących dyplomu licencjata.

TERMINY

Jeśli chodzi o termin składania dokumentów na magisterkę na La Sapienzy, to ostateczna data przypada mniej więcej w połowie grudnia. Ja sama z tej właśnie daty skorzystałam, bo dopiero wtedy ogarnęłam wszystkie formalności. Nie był to jednak jakiś szczególny problem, w międzyczasie po prostu zaczęłam chodzić sobie na zajęcia.

studia we włoszech-terminy

Terminy bardziej gonią studentów ubiegających się o przyjęcie na studia pierwszego stopnia, ponieważ oni bedę musieli jeszcze podejść do egzaminów wstępnych we wrześniu, a na początku października mija termin składania papierów dla tych, którzy dostali się z pierwszej listy. Także maturzyści, zorganizujcie się na czas!

erminy licencjat studia we włoszech


CZY STUDIA WE WŁOSZECH SĄ PŁATNE?

Ostatni ważny punkt, który należy omówić. Tak, niestety studia we Włoszech są płatne. Mam jednak tutaj dwie wiadomości: dobrą i złą. Dobra jest taka, że wysokość opłat jest uzależniona od stanu majątkowego studenta – do tego stopnia, że można z tych opłat zostać nawet całkowicie zwolnionym. Zła wiadomość dotyczy formalności z tym związanych, jest to zdecydowanie najbardziej zagmatwany i niejasny element procesu ubiegania się o studia we Włoszech.

Aby uczelnia mogła określić wysokość czesnego, jakie powinien opłacić dany student, trzeba podać tzw. ISEE. O tym, czym dokładnie jest ISEE możecie dowiedzieć się z TEGO artykułu. W skrócie chodzi o wskaźnik statusu majątkowego danej osoby.

Problem w tym, że student bez dochodów z Włoch będzie miał problem w obliczeniu tego wskaźnika. Przynajmniej ja miałam taki problem. Wydzwaniałam w tej sprawie gdzie się dało, po ambasadach, z Ambasady Włoch wysyłano mnie do Ambasady RP i na odwrót, a w sekretariacie na uczelni mieli DO MNIE pretensje i wyrzuty dlaczego Ambasada się tym nie zajmuje. No cóż, też chciałabym to wiedzieć.

Ostatecznie jakoś mi się to udało załatwić poprzez tzw. CAF (Centro assistenza fiscale) we Włoszech, gdzie zaniosłam ksera PIT-ów moich rodziców, wyciągi z banków i inne dowody posiadania mienia. Wszystkie dokumenty miałam ze sobą po polsku, podawałam tylko paniom jakie to są kwoty w euro. Nie wiem, czy to była prawidłowa procedura, one też nie do końca wiedziały co z tym wszystkim począć, ale ostatecznie jakoś się udało. Później znalazłam gdzieś jeszcze informację, że niby powinnam była przetłumaczyć wszystkie dokumenty i znów poświadczyć je w ambasadzie (co kosztowałoby mnie chyba więcej niż całe to czesne), ale wydaje mi się, że ten rodzaj procedury dotyczy tylko studentów pozaunijnych.

Pewne niejasności w tym obszarze wynikają z faktu, że na różnorakich stronach internetowych, w tym stronach uniwersytetu, widnieje podział na studentów włoskich i stranieri (obcokrajowcy), tyle że za obcokrajowców w niektórych wypadkach są uznawane tylko osoby spoza UE. Z resztą pani z Ambasady RP, z którą rozmawiałam na temat ISEE poradziła mi, żebym powołała się na tzw. autocertificazione czyli prawo panujące we Włoszech, zgodnie z którym pewne kwestie można załatwić “na gębę” nie przedstawiając dokumentów poświadczających, że deklarujemy prawdę. Chodzi o to, że Państwo ma wychodzić z założenia, że obywatel mówi prawdę, a nie z zasady mu nie ufać. A jeśli w wypadku ewentualnej kontroli ewentualna ściema wyjdzie na jaw, no to obywatel będzie miał problem. Także chyba ostatecznie wyszło na to, że z tego prawa skorzystałam, bo przecież nikt nic nie rozumiał z polskich dokumentów związanych z moim “majątkiem”.

Na temat “ISEE a studenci z zagranicy” znalazłam też właśnie bardzo ciekawy ARTYKUŁ, który potwierdza moją teorię, że w tej kwestii członkowie Unii przynajmniej teoretycznie powinni być traktowani jak obywatele Włoch.

Per gli studenti italiani e per quelli provenienti da paesi interni all’Unione Europea, la procedura da seguire è quella ordinaria.

No cóż, mam nadzieję, że jakoś sobie z tym wszystkim poradzicie. Warto skontaktować się również z wybraną uczelnią, może ktoś akurat będzie potrafił Wam pomóc. I radzę dopytywać zawsze, czy dla studentów unijnych te zasady są takie same jak dla tych spoza UE.

W każdym razie kiedy uda się już Wam poznać Wasze ISEE, najprawdopodobniej będziecie musieli wprowadzić je w odpowiedniej rubryczce na Waszym koncie na stronie uczelni i na tej podstawie zostanie Wam przypisana odpowiednia opłata. Poza “czesnym”, obowiązkowa jest tzw. tassa regionale, którą płaci się bez względu na dochód i wynosi ok. 140 euro rocznie.

[EDIT: Rzutem na taśmę przed publikacją tego wpisu na stronie La Sapienzy znalazłam jeszcze poniższą informację, wg której studenci bez źródeł dochodu we Włoszech powinni płacić stałą opłatę, bez wyliczania ISEE, w wysokości 1000 euro rocznie. Tylko znów tutaj należałoby się dowiedzieć, czy ta zasada dotyczy tylko studentów spoza UE. Jak sami widzicie, jest to niezmiernie zagmatwane.]

isee studia we Włoszech

STYPENDIUM

Odnośnie kwestii finansowych, pewnie chcielibyście wiedzieć także, czy możliwe jest otrzymanie stypendium. Tak, jest taka możliwość, ale nie liczyłabym, że te pieniądze jakoś szczególnie pomogą Wam w utrzymaniu się, bo ja część swojego dostałam już po skończeniu studiów. Ale przecież tak bardzo uwielbiamy Włochów za ten ich luz i brak pośpiechu…

Tak czy inaczej, postaram się napisać więcej na ten temat w następnej części tego studyjno-studenckiego cyklu.

studia we włoszech rekrutacja jak się dostać


PODSUMOWANIE

PROCEDURY

Podsumowując w krótkich punktach, oto co powinien kolejno zrobić student ubiegający się o przyjęcie na studia magisterskie we Włoszech:

  • wybór uczelni
  • wybór kierunku
  • rzut okiem na wymagania (ew. kontakt z uczelnią)
  • uwierzytelnienie świadectwa maturalnego
  • uwierzytelnienie dyplomu licencjackiego z suplementem
  • tłumaczenie przysięgłe
  • apostille w MSZ
  • ksero
  • dichiarazione di valore w Ambasadzie Włoch
  • złożenie papierów
  • ew. zaliczenie dodatkowych przedmiotów
  • ISEE (gdzieś w międzyczasie, kombinujcie jak się da)

Procedury odnośnie licencjatu nie punktuję, bo już o niej powiedziałam tyle, co mogłam, a bez sensu, żebym po prostu kopiowała informacje znalezione w Internecie, nie zweryfikowane na własnej skórze.

PRZYDATNE LINKI

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że i procedury danej uczelni i wygląd ich stron internetowych różnią się jedna od drugiej i w związku z tym na niewiele mogą się Wam zdać screeny ze strony La Sapienzy, jeśli chcecie studiować np. we Florencji. Terminologia jednak pozostaje ciągle ta sama, z tego co przejrzałam w Internecie wymagane dokumenty, terminy i kwestie egzaminów również wyglądają podobnie na różnych uniwersytetach. Mam nadzieję, że mój wpis choć trochę Wam pomoże przynajmniej się do tego wszystkiego zabrać. Wierzę, że sobie poradzicie. Tym bardziej, że strony uczelni dostępne są generalnie również w języku angielskim.

W kolejnej części cyklu o studiach we Włoszech opowiem Wam jak to studiowanie wygląda, postaram się też trochę bardziej rozwinąć temat stypendium.

Dajcie znać, jeśli post Wam się przydał. Będę wdzięczna za informację zwrotną w postaci komentarza, ponieważ bardzo się przy tym wpisie napracowałam. Ogromna prośba również do osób, które tak jak ja studiowały we Włoszech. Jestem ciekawa jakie są Wasze doświadczenia. Pozdrawiam cieplutko!

  • Mistral Dotti

    Fajny artykuł. Ale jedno pytanie, jak się sprawy mają, gdybym chciała ukończyć zaczęte studia licencjackie na UW Italianistyka…teoretycznie zaliczone mam trzy lata, tylko brakuje mi zaliczenia 3 przedmiotów + praca lic. Dodam, że porada typu dokończ na UW mnie nie dotyczy, ponieważ już jestem na wyjeździe do Włoch i decyzji nie mogę zmnienić.

    • Dzięki. Niestety nie jestem w stanie udzielić na ten temat informacji z pierwszej ręki, ponieważ nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Ale gdybym była na Twoim miejscu, to po prostu skontaktowałabym się z wybraną uczelnią, opisała co i jak i zapytała co da się zrobić ;)