DZIEJE SIĘ WE WŁOSZECH – #15

Kto wygrał wybory we Włoszech - włoskie aktualności

Jak co miesiąc witam Was serdecznie we wpisie podsumowującym najważniejsze wydarzenia, które miały miejsce na włoskiej ziemi, tym razem w marcu. Marzec 2018 był dla Italii miesiącem szczególnym, ponieważ podczas jego pierwszej niedzieli, 4.03, odbyły się wybory parlamentarne. O tym, co z nich wynikło dowiecie się oczywiście z poniższego wpisu. Mowa będzie również o dwóch znanych włoskich postaciach, które w tym miesiącu odeszły do lepszego świata. A na koniec czeka na Was ciekawostka zdrowotno-żywnościowo-ekonomiczna.

  1. WYBORY PARLAMENTARNE

4 marca odbyły się we Włoszech wybory parlamentarne. Frekwencja wyniosła 75,24%. Do tej pory nie wiadomo jednak, kto tak naprawdę ma rządzić. Powiem szczerze, że ciężko cokolwiek ogarnąć w tym całym chaosie i na potrzeby poniższego wpisu musiałam przekopać się przez kilkanaście i włoskich i polskich artykułów (a do tego obejrzałam nawet dwa programy publicystyczne!), żeby w mojej głowie wyklarował się na ten temat trochę bardziej wyrazisty obraz, niż jedynie mglista idea, że chyba trzeba stworzyć jakąś koalicję.

Podstawowe pytanie: kto właściwie wygrał te wybory? Z ugrupowań startujących samodzielnie najwięcej głosów (32,68%) zdobył Movimento 5 Stelle (Ruch Pięciu Gwiazd, na czele którego stoi 31-letni Luigi Di Maio), jak głosi Wikipedia “partia głosząca hasła antykorupcyjne, ekologiczne, eurosceptyczne, a także promujące demokrację bezpośrednią, określana jako ugrupowanie populistyczne”.

Najwięcej głosów w ogóle (37%) otrzymała jednak centroprawicowa koalicja, w skład której wchodzą: Forza Italia (partia centroprawicowa pod wodzą Silvia Berlusconiego), Lega Nord (Liga Północna, prawica z Matteo Salvinim na czele), Fratelli d’Italia (Bracia Włosi, prawica), Noi con l’Italia-Unione di centro (chadecja). Gdyby w tym układzie udało się utworzyć rząd, premierem zostałby najprawdopodobniej Matteo Salvini jako lider ugrupowania, które w ramach koalicji zdobyło największą ilość głosów (17,37%).

Problem polega na tym, że według obowiązującego we Włoszech prawa wyborczego do samodzielnego rządzenia potrzebnych jest 40% głosów wyborców. Czyli tak naprawdę (mimo że obie grupy świętowały zwycięstwo) ani Movimento 5 Stelle, ani koalicja (której dodatkowym problemem jest fakt, że jej członkowie nie na wszystkich polach są do końca zgodni) nie ma 100% prawa do rządzenia.

Wielkim przegranym jest Partito Democratico (Partia Demokratyczna), dotychczas rządząca partia centrolewicowa pod wodzą byłego premiera Matteo Renziego, która otrzymała zaledwie 18,72% głosów i nie byłaby w stanie utworzyć rządu nawet w centrolewicowej koalicji z +Europa, Civica Popolare (Ludowa Lista Obywatelska) i Insieme (Razem) (łącznie byłoby to 22,85% głosów).

W związku z powyższym scenariusze, jakie przynajmniej w teorii stoją obecnie przed Italią przedstawiają się następująco:

  • koalicija Movimento 5 Stelle + Partito Democratico (co raczej nie wchodzi w grę);
  • koalicja dwóch partii, które zdobyły najwięcej głosów, czyli Movimento 5 Stelle + Lega Nord / cała koalicja centroprawicowa (też raczej nieprawdopodobne, bo Di Maio ogłosił, że nie będzie wchodził w układy z Berlusconim);

  • koalicja między koalicją centroprawicową i Partito Democratico (co też trudno sobie wyobrazić);
  • ponowne przystąpienie do wyborów, ale nie jestem pewna czy mowa jest o drugiej turze (il ballottaggio) czy o całkiem nowych wyborach, a może w ogóle obie opcje wchodzą w grę;
  • utworzenie tzw. “governo di scopo”, czyli rządu tymczasowego, który powołuje się w przypadku kryzysu politycznego w celu (lo scopo – cel) przeprowadzenia pilnych działań legislacyjnych, takich jak na przykład zmiany w prawie wyborczym, co musiałoby nastąpić właśnie w tym przypadku, aby można było jak najszybciej przystąpić do ponownych wyborów, ale wg prawa, które pozwoliłoby uniknąć sytuacji patowej, jaka ma miejsce obecnie.

Chętnych do zgłębienia tematu zapraszam do lektury przede wszystkim dwóch poniższych artykułów w języku polskim, które w całkiem przejrzysty sposób przybliżają szczegóły obecnej sytuacji na włoskiej scenie politycznej. Niżej jak zwykle również linki do kilku artykułów w języku włoskim.

I jeszcze na zakończenie “psychotest”, dzięki któremu możecie zorientować się, które włoskie ugrupowanie jest bliskie Waszym poglądom, przy okazji ćwicząc swoje umiejętności językowe, bo oczywiście test jest po włosku. Jeśli macie ochotę, podzielcie się w komentarzu co Wam wyszło :): Partitometro: gioca e scopri che elettore sei (La Repubblica).


2. NAGŁA ŚMIERĆ KAPITANA FIORENTINY

31-letni kapitan włoskiej drużyny Fiorentina oraz piłkarz reprezentacji Włoch, Davide Astori, został znaleziony martwy w pokoju hotelowym w Udine w niedzielny poranek, 4 marca – dzień, w którym miał odbyć się mecz ligowy Serie A Fiorentina-Udinese. Lekarze ustalili, że piłkarz zmarł z przyczyn naturalnych, ale nie był to zawał serca, jak domniemano początkowo. Jak podaje włoska prasa, Astori zmarł w wyniku bradyarytmii, czyli powolnego zwalniania pracy serca aż do całkowitego zatrzymania się. Z tego co udało mi się wyczytać w Internecie, chodzi o przypadłość, na którą dobrze wytrenowani sportowcy narażeni są w większym stopniu niż inni ludzie, ponieważ ich puls jest niższy. Na ostateczne ustalenia w sprawie śmierci piłkarza trzeba jednak czekać jeszcze około miesiąca, kiedy znane będą wyniki badań histologicznych.

Dziwnym wydało się, że sportowiec w pełni sił pod stałą kontrolą lekarzy nagle umiera na serce. Zostało więc wszczęte dochodzenie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci przez nieznanego sprawcę (indagine per omicidio colposo a carico di ignoti). Chodzi po prostu o sprawdzenie, czy śmierć piłkarza nastąpiła w wyniku tragicznego zrządzenia losu (tragica fatalità), czy też w jakiś sposób można było jej zapobiec, czy nie doszło do jakichś zaniedbań. Jak podaje La Stampa, cytując prokuratora generalnego Udine Antonio de Nicolo, wszczęcie dochodzenia to w tego typu sytuacji normalna praktyka, konieczna między innymi do przeprowadzenia sekcji zwłok. Jeśli okaże się, że śmierci Astoriego nie można było w żaden sposób przewidzieć ani zapobiec, sprawa zostanie umorzona.

Oczywiście mecz Udinese-Fiorentina został odwołany, podobnie jak pozostałe mecze Serie A przewidziane na ten dzień.


  1. ŚMIERĆ FABRIZIA FRIZZIEGO

Kolejna smutna wiadomość, tym razem ze świata spektaklu i telewizji. W marcu 2018 zmarł jeden z najpopularniejszych włoskich prezenterów telewizyjnych, Fabrizio Frizzi. Ta śmierć nie była jednak tak wielkim zaskoczeniem jak w przypadku kapitana Fiorentiny, ponieważ Frizzi przynajmniej przez kilka miesięcy borykał się z bardzo poważnymi problemami zdrowotnymi związanymi z chorobą mózgu. Prezenter zmarł 26 marca w rzymskim szpitalu Sant’Andrea w wyniku wylewu krwi do mózgu. Miał 60 lat.

Świat włoskiej telewizji uczcił pamięć mężczyzny w szczególny sposób. 26 marca na kanałach państwowych kanałów Rai odwołano programy rozrywkowe, pojawiły się też specjalne serwisy poświęcone zmarłemu prezenterowi. Po raz pierwszy w historii w siedzibie telewizji Rai zorganizowano tzw. camera ardente, czyli pomieszczenie, w którym bliscy mogą czuwać przy trumnie zmarłego. Pogrzeb był transmitowany na żywo. Nawet premier Włoch Paolo Gentiloni wspomniał Fabrizia Frizziego jako przykład dla telewizji i dla kraju.

Ale co prezenter miał w sobie takiego szczególnego? W artykułach na włoskich portalach możemy przeczytać, że był to człowiek uśmiechnięty, uprzejmy, przyjacielski, prostolinijny, po prostu taki “swój”. Był “jednym z nas”.

Fabrizio Frizzi pracował przy ponad 60 programach telewizji Rai, wśród których jednym z najpopularniejszych był L’Eredità. Poza tym Frizzi 17 razy prowadził konkurs Miss Italia. Udzielał się również jako aktor dubbingowy – użyczył głosu m.in szyryfowi Woody’emu z bajki Toy Story.


4. BARDZIEJ POMARAŃCZOWE NAPOJE POMARAŃCZOWE

I na koniec jedna dobra wiadomość ze świata gastronomii, dotycząca zawartości pomarańczy w napojach pomarańczowych. W skrócie chodzi o to, żeby napoje pomarańczowe były pomarańczowe nie tylko z nazwy i z koloru. Po 60 latach, w ciągu których napoje zawierające w nazwie słowo “pomarańcza” (l’arancia) lub to słowo w jakiś sposób przywołujące, musiały zawierać minimum 12% prawdziwego soku pomarańczowego, przepisy się zmieniają i od tej pory tego soku musi być minimum 20%.

więcej pomarańczy w napojach

Nowe przepisy mają pozytywnie wpłynąć na stan zdrowia Włochów, ułatwiając im zaspokojenie zapotrzebowania na witaminę C. Osobiście mam wątpliwości co do tego, żeby spożycie słodkich napojów gazowanych mogło w jakikolwiek sposób pozytywnie wpłynąć na czyjeś zdrowie. Jeśli ktoś pije tyle napojów gazowanych, żeby nawet przy 20-procentowej zawartości soku zaspokoić swoje zapotrzebowanie witaminowe, to najprawdopodobniej będzie miał inne problemy zdrowotne, a jeśli ktoś pija takie napoje sporadycznie, to i tak te 8 punktów procentowych jakoś szczególnie nie wpłynie na jego życie. Jak na mój gust, najlepiej strzelić sobie porządną szklaneczkę świeżo wyciskanego soczku, o! Co nie oznacza, że zmianę tę uważam za złą czy niepotrzebną. Wręcz przeciwnie. Tym bardziej, że na nowych przepisach skorzystają przedsiębiorstwa rolnicze – zwiększenie zawartości soku w napojach pomarańczowych do minimum 20% oznacza zwiększenia użycia pomarańczy o 200 milionów kilogramów rocznie. Do tej pory z litrowej oranżady zawierającej 12% soku, za którą płacimy 1,30 euro, rolnicy otrzymywali zaledwie 3 centy, które naturalnie nie wystarczały na pokrycie kosztów produkcji.

 

Kolejnym krokiem w stronę przejrzystości wobec konsumentów ma być wprowadzenie obowiązku wskazywania miejsca pochodzenia cytrusów na etykietkach, aby uniknąć sytuacji, w których skoncentrowane soki sprowadzane z zagranicy sprzedawane są jako “Made in Italy”.


Jak zwykle będzie mi bardzo miło, jeśli dacie znać, że wpis Wam się podobał. Możecie go też udostępnić znajomym. To już w ogóle byłoby super. Thank you from the mountain i alla prossima! ;)