Z CZEGO ŚMIEJĄ SIĘ WŁOSI?

Uczyć bawiąc, bawić ucząc – zapewne spotkaliście się już z tą maksymą. Stała się ona bardzo popularna w epoce Oświecenia, czyli jakieś 200 lat temu, ale wciąż jest absolutnie aktualna. Również jeśli chodzi o naukę języków obcych, gdyż najlepiej zapamiętujemy właśnie te słowa, które wiążemy z jakimiś emocjami. Istnieje zdecydowanie większe prawdopodobieństwo, że zapamiętamy coś, co nas rozśmieszyło, niż listę słówek beznamiętnie przepisanych ze słownika. Dlatego w tym miesiącu po raz pierwszy postanowiłam przystąpić do akcji W 80 blogów dookoła świata, w myśli której blogerzy językowi i kulturowi 25. dnia każdego miesiąca publikują na swoich blogach wpis na ustalony wspólnie temat. I, no właśnie, w tym miesiącu temat brzmi: Z czego śmieją się mieszkańcy kraju X?”. W ramach swojego wkładu postanowiłam opublikować listę 10 włoskich facebookowych stron z memami i innymi śmiesznymi rzeczami :). Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie!

Tua madre è leggenda

(Twoja mama jest legendą)

Strona, mimo nazwy, nie jest w żaden szczególny sposób poświęcona mamom i ich tekścikom, czy tym podobnym. Publikowane są tu różnego rodzaju memy.

 

Mamme che scrivono messaggi su WhatsApp

(Mamy, które piszą wiadomości na WhatsAppie)

Maminym tekścikom jest za to poświęcony ten fanpage. Znajdziemy na nim screeny z konwersacji na linii mama-dziecko z wykorzystaniem bardzo popularnego we Włoszech komunikatora, jakim jest WhatsApp.

 

Mentire di fronte alle spunte blu di Whatsapp

(Kłamać w obliczu niebieskich ptaszków na WhatsAppie)

Skoro już jesteśmy przy WhatsAppie, to prezentuję teraz fanpage, który jest w całości poświęcony podesłanym przez fanów screenshotom z whatsappowych konwersacji, z założenia zabawnych. Niektóre są mniej wyszukane, niektóre bardziej. Zdecydowanym mocnym punktem tej strony z perspektywy nauki języka jest fakt, że mamy tu do czynienia z językiem bardzo autentycznym, kolokwialnym, którego raczej nie znajdziemy w podręcznikach. Choć niestety czasami wiążą się z tym również błędy.

A to jeden z ambitniejszych cytatów. Mamy tu nawet grę słówną!

„La strada per dimagrire è tutta insalata.” – Dosł. Droga do schudnięcia to sama sałata., ale słowo „insalata” jest bardzo podobne do wyrażenia „in salita”, czyli „pod górkę”. Czyli powyższą wersję można uznać za przeróbkę zdania „Droga do schudnięcia to droga pod górkę”.

 

Gli uomini sono le nuove donne

(Mężczyźni są nowymi kobietami)

Stronka poświęcona cytatom i memom, w których można pośmiać się z mężczyzn, tzw. metroseksualnych.

BastardiDentro

(W głębi gnojki – nie mam pomysłu na zgrabne tłumaczenie, generalnie rzecz biorąc chodzi o bycie gnojkiem w głębi swojego serca ;) )

Strona z całkiem zabawnymi memami na różne tematy, czasem również z przesłaniem.

Adottare soluzioni punk per sopravvivere

(Przyjmowanie punkowych rozwiązań, żeby przeżyć)

W większości jest to strona z zabawnymi fotkami, także językowo nie zawsze da się z niej wiele wyciągnąć, choć od czasu do czasu można trafić jakiś słowny smaczek. Ten poniżej szczególnie przykuł moją uwagę ponieważ kilka dni temu w którejś z grup na FB poświęconej nauce włoskiego przeczytałam czyjeś stwierdzenie, że znajomość włoskiego słowa określającego mowę końcową adwokata nie jest jakoś specjalnie przydatna w życiu codziennym. Generalnie się zgadzam, choć nigdy nic nie wiadomo ;). Na przykład bez znajomości tego słówka nie zrozumiemy co jest zabawnego w poniższej konwersacji.

Otóż mowa końcowa adwokata (i w szerszym znaczeniu oficjalna mowa, przemówienie) to właśnie „l’arringa”, którą pomylono tu z bardzo podobnym słówkiem „l’aringa”, czyli… śledź :)

 

Ridi che è gratis

(Śmiej się, to jest gratis)

Po prostu memy.

 

Il Coinquillino di Merda

(Gówniany współlokator)

Jak możemy przeczytać w oficjalnym opisie strony:

Il Coinquilino di Merda è un progetto no profit volto a sensibilizzare la società sul dramma della convivenza fra estranei.

 

“Il Coinquillino di Merda” to projekt no profit mający na celu uwrażliwienie społeczeństwa na punkcie dramatu zamieszkiwania pod jednym dachem obcych sobie ludzi.

Czyli o tym, co zapewne zna z własnego doświadczenia ten, kto miał okazję mieszkać w akademiku lub wynajmować pokój podczas studiów ;). Przejścia zarówno ze wspólokatorami, jaki i z właściecielami mieszkania!

 

Se i quadri potessero parlare

(Gdyby obrazy mogły mówić)

Słynne obrazy z nietypowymi podpisami :)

 

Se i social network fossero sempre esistiti

(Gdyby social media istniały od zawsze)

I na koniec strona najbardziej ambitna :) Wyobrażamy sobie tutaj, jak brzmiałyby wypowiedzi wielkich artystów, gdyby za ich czasów istniały media społecznościowe. Aby zrozumieć ten humor trzeba wykazać się pewną znajomością historii/kultury/sztuki światowej, zwłaszcza włoskiej.

No, to teraz możecie sobie bezkarnie scrollować fejsa, pod pretekstem nauki włoskiego ;). Mam nadzieję, że któreś ze stronek przypadły Wam do gustu. Jeśli znacie jakieś zabawne włoskie fanpejdże, o których nie wspomniałam, podrzućcie je w komentarzu! :)

Zapraszam również do lektury wpisów innych blogerów, którzy wzięli udział w akcji. Macie szanse dowiedzieć się z czego śmieją się na przykład Szwedzi, Chińczycy czy Niemcy!

Chiny:

Biały Mały Tajfun – Z czego śmieją się Chińczycy?

Francja:

Français mon amour – Z czego śmieją się Francuzi?

Francuskie notatki Niki – Najukochańsza ofiara francuskich dowcipów

Gruzja:

Gruzja okiem nieobiektywnym: Z czego śmieją się Gruzini ?

Hiszpania:

Hiszpański dla Polaków – Z czego śmieją się Hiszpanie?

Japonia:

japonia-info.pl – Co śmieszy Japończyków

Kirgistan:

Kirgiski.pl – Baśnie Niebiańskiej Beszbarmakii

Niemcy:

Niemiecki w domu – Z czego śmieją się Niemcy

Szwecja:

Szwecjoblog – Göteborgshumor, czyli z czego śmieją się mieszkańcy Göteborga

Turcja:

Turcja okiem nieobiektywnym – Z czego śmieją się Turcy?

Włochy:

Studia, parla, ama – W 80 blogów dookoła świata – z czego śmieją się Włosi?

Różne języki:

Daj Słowo: Z czego śmieją się na świecie? Z Polaków

 

Zdjęcie główne autorstwa Nensuria – Freepik.com

MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TEŻ

  • Uwielbiam takie internetowe wynalazki jak obrazy z zaskakującymi podpisami – Sztuczne fiołki czy Rubens był z Bytomia. I jak uroczo, że wśród memów we wpisie nie zabrakło kota :D

  • Ciekawe podejście do tematu i bardzo fajny pomysł na wpis!