CYKL „WŁOSKI NA TALERZU” – CZĘŚĆ I: NAZWY PRODUKTÓW SPOŻYWCZYCH

O jedzeniu (zwłaszcza włoskim) można napisać dużo (zwałszcza po włosku). Postanowiłam więc podzielić to niezmiernie bliskie mojemu sercu (i żołądkowi) zagadnienie na kilka możliwie wyczerpujących części. W części pierwszej, niniejszej, zaprezentuję Wam bogatą listę produktów spożywczych. Ma attenzione! Nie będzie to zwykła lista. Zwrócę Waszą uwagę również na przypadki, w których warzywo nie zawsze jest warzywem… Gdy już przebrniecie przez poniższy spożywczy misz-masz, będziecie gotowi na dalsze części kompendium włoskiej wiedzy kulinarnej, w którym między innymi o: gotowaniu i zmywaniu (czyli o czasownikach związanych w różnoraki sposób z kuchnią), a także o konsumowaniu bez zmywania, ale za to z płaceniem (czyli o wizycie w restauracji). No to… Pronti! Partenza… Buon appetito!

Czytaj więcej...

ŻYCIE JEST PIĘKNE

„Życie jest piękne. Oby przyszłe pokolenia uwolniły je od wszelkiego zła, opresji i agresji, by móc cieszyć się całą jego wspaniałością.” Te właśnie słowa, które Lew Trocki zapisał w swoim testamencie oczekując na śmierć z rąk stalinowskich agentów zainspirowały Roberta Benigniego do zatytułowania w ten sposób swojego filmu z 1997. Tytuł dość przewrotny, jak na produkcję o faszyzmie, wojnie, cierpieniu, śmierci, smutku, cynizmie i strachu. Jednak jeśli zastanowić się głębiej, czy rzeczywiście tytuł ten jest tak bardzo absurdalny? Czy rzeczywiście głównym celem dzieła Benigniego było przedstawienie tego, co czyni życie wszystkim, tylko nie pięknym?

Czytaj więcej...

MOJE MIASTO TERNI

Długo się zastanawiałam nad tematem pierwszego posta. Co prawda, mój blog ma być poświęcony przede wszystkim nauce języka włoskiego, ale nie chciałam Was od samego początku zanudzać gramatyką… Postanowiłam więc opisać Terni, moje aktualne włoskie miejsce zamieszkania. Myślę, że dzięki temu w jakimś stopniu przybliżę Wam nie tylko moją osobę, ale również miasto, o którym większość z Was pewnie nie słyszała.

Czytaj więcej...