SPELLO – MIASTO KWIATÓW I GWIAZD… HOLLYWOODU

spello miasteczko we włoszech

Są we Włoszech takie miejsca, w których atmosferę tego kraju możemy przeżywać bardziej osobiście, bardziej intymnie, niż w innych. Są takie miejsca, w których możemy w spokoju nawdychać się historii, nasycić pięknem, po prostu nacieszyć włoskością… Miejsca zaznaczone na mapie malutkimi punkcikami, których podpisy przeciętnemu turyście niewiele mówią.

Te miejsca nazywają się borghi. Każda słownikowa czy encyklopedyczna definicja tej nazwy wydaje mi się niedostateczna. Żadna nie oddaje kwintesencji konceptu. Borgo – miasteczko; borgo – średniej wielkości obszar zabudowany, z gospodarką opartą na handlu i rolniczym charakterem peryferii. Ale sami chyba czujecie, że to wcale nie o to chodzi. Borgo to coś, za co kocham Włochy, borgo to jeden z tych (wielu!) elementów, które czynią Włochy tak pięknymi. Borgo to miejsce, w którym w pewnym sensie można mieć Włochy tylko dla siebie.

Mam to szczęście, że mieszkam w regionie, który aż pęka w szwach od tego typu atrakcji. I za każdym razem, kiedy odkrywam nowe miejsce, myślę sobie: to tylko XX kilometrów od domu, a ja jestem tu dopiero teraz?! Jak to zwykle bywa bodźcem do takich nowych odkryć jest wizyta rodziny lub znajomych. Tak było i w przypadku miejsca, które po tym przydługim wstępie chciałabym Wam opisać. W czerwcu aż z Australii przyjechała do mnie przyjaciółka, która za każdym razem życzy sobie, żebym pokazała jej “prawdziwe Włochy”.

No to zabrałam ją do “prawdziwych Włoch”. A teraz zabieram tam Was.

widok ze spello umbria włochy

widok na spello umbria włochy

SPELLO – GDZIE TO JEST I JAK DOJECHAĆ?

Spello znajduje się w centralnych Włoszech, u stóp góry Subasio, mniej więcej w połowie drogi między Perugią, a Spoleto, czyli jednymi z popularniejszych miasteczek Umbrii, Zielonego Serca Włoch. Można się tam dostać pociągiem, na przykład z Rzymu, przesiadając w Foligno, Asyżu (Assisi) lub Orte, w zależności od połączenia. Podróż w jedną stronę z Rzymu trwa ok. 2,5 h, a bilet kosztuje ok. 10 euro. Można też wściąść w pociąg do Foligno (5 km od Spello) i na tej stacji wysiąść, a potem wściąść do autobusu, który odjeżdża spod dworca kolejowego i podwozi nas do samego miasteczka. Jest to całkiem wygodne rozwiązanie, ponieważ z malutkiej stacyjki w Spello trzeba jeszcze pomaszerować do miasteczka około 15 minut. Z tego właśnie autobusowego rozwiązania skorzystałam podczas mojej czerwcowej wycieczki, choć zupełnie nie z mojej woli. Tak dla odmiany bowiem, mój pociąg (z Terni) miał opóźnienie i nie zdążyłam na przesiadkę. Znów jednak nie ma tego złego, bo przynajmniej autobus (w którym nota bene ja, moja przyjaciółka i mój chłopak byliśmy jedynymi pasażerami), tak jak wspominałam, podwiózł nas do samego centrum.

 

wąska uliczka we włoszech spello

HISTORIA

Spello jest malutkie, idealne na jednodniowy wypad. Starą (ale to naprawdę starą, gdyż Spello zostało założone przez plemię Umbrów, których miasta powstawały między IV a IX wiekiem p.n.e., a w 41 r. p.n.e musiało już na pewno istnieć, bo podporządkował je sobie Oktawian August) część miasteczka zamieszkuje jedynie 1600 osób. Niegdyś Spello cieszyło się dużo większym splendorem niż dziś. Juliusz Cesar określał je mianem „splendidissima colonia Iulia”. 

spello umbria włochy

W wieku V i VI zostało jednak spustoszone przez najazdy plemion barbarzyńskich. Poważnym zniszczeniom Spello uległo również w 1238, zdewastowane przez oddziały cesarza Fryderyka II (w trwającej wojnie między cesarstwem a papiestwem mieszkańcy Spello początkowo opowiedzieli się za cesarzem, wobec którego jednak ostatecznie się zbuntowali). O dawnej świetności i znaczeniu tego miejsca przypominają pozostałości po murach (niegdyś bardziej rozległych), amfiteatrze rzymskim, termach, akweduktach…

okiennice z kwiatami

CO ZOBACZYĆ?

Co warto tam zobaczyć? Jak spędzić czas? Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest to najprostsze – pokręcić się na chybił-trafił, zgubić się w tych magicznych, wąskich uliczkach, za które tak kochamy Włochy. Pooddychać ich autentyczną atmosferą.

uliczka we włoszech

wycieczka do spello

uliczka we włoszech spello umbria

zwiedzanie spello

Może tak jak nas zaczepi Was jakiś starszy pan, dla którego zagadywanie turystów stanowi zapewne urozmaicenie jego włoskiej powolnej monotonii. A może uda się Wam podsiąść właściela siedziska na schodkach przed domem, przygotowanego na moment, kiedy słońce zacznie chylić się ku horyzontowi, pozwalając wreszcie normalnie oddychać i będzie można wrócić z poobiedniej drzemki by oddać się ulubionej rozrywce, czyli pogaduszkom z sąsiadką czy sąsiadem.

starszy pan włochy

włoskie życie

Tym natomiast, którzy fascynują się historią i/lub sztuką i lubią nie tylko wdychać atmosferę miejsca, ale przeżywać ją bardziej świadomie, polecam zwrócić uwagę na następujące obiekty:

  • Porta Consolare – starożytna główna brama jednego z najstarszych murów miejskich na terenie dzisiejszych Włoch, od której najlepiej zacząć zwiedzanie i przez którą dostaniemy się do starej części miasteczka, kierując się ze stacji kolejowej;
  • Chiesa di Santa Maria Maggiore – jedna z pierwszych głównych atrakcji Spello, na którą natkniemy się podążając główną ulicą (Via Cavour) w górę miasteczka; kościół wzniesiony najprawdopodobniej na ruinach pogańskiej świątyni poświęconej Junonie i Westcie, ukończony w drugiej połowie XIII wieku. Jeśli chodzi o wnętrze (w którym nie byłam, ale doinformowałam się w internetach na potrzeby bloga), pasjonatom sztuki polecam zajrzeć głównie do kaplicy Baglioni ozdobionej freskami Pinturicchia (1500-1501), jednego z czołowych umbryjskich malarzy renesansu.

[Miejsce na dygresjo-angdotkę. Piszę sobie tego posta i czytam o Pinturicchiu, którego prawdziwe nazwisko – Bernardino di Betto Betti – wydało mi się na tyle zabawne, żeby przeczytać je nagłos. Zwracając się więc do mojego chłopaka, czytam:

– Bernardino di Betto Betti. Pinturicchio.

– Del Piero.

– ???

– Alessandro Del Piero.

– ???

– Tak go nazywają. Pinturicchio.

– Ale co ma Del Piero do Pinturicchia?

– To nie był malarz?

– No był.

– No właśnie. A Del Piero strzelał rzuty wolne niczym pociągnięcia pędzlem.

Myślałam, że jaja sobie ze mnie robi, ale nie, sprawdziłam w internetach, że to prawda. Ta zagadka funkcjonuje nawet w polskich krzyżówkach, więc zapamiętajcie, może się przydać. No cóż, człowiek uczy się przez całe życie. Koniec dygresji.]

  • Pinacoteca civica – galeria sztuki tuż przy kościele Santa Maria Maggiore, w którym znajdziemy działa z okresów XV-XVIII wieku;
  • Palazzo comunale – 200 metrów dalej, poruszając się cały czas ulicą Cavour wzwyż miasteczka, trafimy na budynek ratusza, w którym znajduje się cenny starożytny dokument (ok. 330 r.), reskrypt, w którym Konstantyn Wielki nadawał Spello przywileje;
  • Belvedere – kierując się cały czas prosto, a następnie lekko w lewo ulicą Torre Belvedere po 350 metrach dotrzemy do punktu widokowego, z którego rozciągają się takie oto krajobrazy:

idok z belvederu co zobaczyć w spello

  • Arco romano – tuż przy belwederze znajduje się starożytna brama z czasów Oktawiana Augusta, czyli z przełomu ery naszej z nienaszą. Oto on:

arco romano co zobaczyć w spello

  • Villa Fidelia – znajduje się 1,5 km od Arco romano, poza murami miasta; wzniosiona w XVI wieku na miejscu sanktuarium starożytnorzymskiego z IV wieku. Przy willi znajduje się wielki park i ogród w stylu włoskim. Od Villi Fidelii możemy kierować się z powrotem w stronę stacji, ulicą Centrale Umbra. Jest to 2,5 km drogi. Można podjechać autobusem, tyle że w takiej sytuacji ominiemy dwie atrakcje: ruiny starożytnego amfiteatru (przy samej ulicy Centrale Umbra, jakieś 200-300 m od Villi – tylko uprzedzam, że są to naprawdę ruiny, nie spodziewajcie się drugiego Koloseum ;)) oraz charakterystyczną Porta di Venere, jedną z sześciu bram miasta wzniesioną w I w. p.n.e, której nazwę nadano w XVII wieku ze względu na bliskie położenie w stosunku do pozostałości po świątyni na część boginii piękna (Venere to po włosku Wenus), której ślady odnaleziono na terenie Villi Fidelii; aby trafić pod Porta di Venere należy zboczyć z Via Centrale Umbra w Via Torri di Properzio.

koty we włoskiej uliczce

Sama przebyłam zupełnie inną trasę. Autobusem dojechałam do samego centrum miasteczka, a potem pokręciłam się po uliczkach i poszłam w górę aż do Belvederu i Arco romano. A później zeszłam na sam dół, także pierwszy punkt programu zobaczyłam na samym końcu. Villi Fidelii ani całej reszty poza murami nie zobaczyłam w ogóle. Ale cóż, od tego jestem, żebyście uczyli się na moich błędach i mieli możliwość zorganizować swoją wycieczkę w bardziej ogarnięty sposób ;). I apropo mam jeszcze jedną uwagę. Jeśli zdecydujecie się na zaproponowaną przeze mnie trasę, to zanim wyjdziecie ze “starówki” radzę zajrzeć do sklepiku z produktami regionalnymi, La Bottega di Teresa, który znajduje się naprzeciwko Palazzo comunale. Ceny do najniższych nie należą, jak to zwykle w takich sklepikach, ale towar pierwsza klasa i… nie oszukujmy się: zrobić zakupy w tym samym sklepie, co Hugh Grant? – bezcenne!

la bottega di teresa produkty regionalne umbria

hugh grant we włoszech

MIASTO KWIATÓW

Wiele jest we Włoszech cudownych malutkich malowniczych miasteczek, co więc jest takiego szczególnego w Spello? Kwiaty!!! Tak, perełkę zostawiłam Wam prawie na sam koniec. Bo to kwiaty właśnie stanowią element, który nadają mu wyjątkowego czaru. Cytując moją panią od fizyki z gimbazy “a ktoś by powiedział”, że w każdym takim małym miasteczku włoskim są kwiaty. No są. Ale w Spello jest ich na oko z 4 razy więcej. Od 13 lat miasto organizuje konkurs na najpiękniej ukwiecony balkon, okno i uliczkę. W 2017 udział w konkursie wzięło 118 konkurentów. Także wyobraźcie to sobie!!! Piękno w każdym calu. Z resztą popatrzcie sami.

balkon z kwiatami i włoskimi okiennicami

schody we włoszech kwiaty

kwiaty w oknie

drzwi ozdobione kwiatami

kwiaty fioletowe

kwiaty w donicach włochy

uliczka z kwiatami włochy

W związku z kwiatami Spello znane jest również z wydarzenia, które udbywa się w Boże Ciało – tak zwanej Infioraty (od “il fiore” – kwiat). Od 1831 mieszkańcy co roku ozdabiają uliczki i place miasteczka kwiatowymi dywanami. W tym obszarze również odbywa się konkurs, a prace “infioratorów” objęte są specjalnymi restrykcjami i wymogami, na przykład minimalna długość “dywanów” wynosi 12 metrów, a minimalna powierzchnia “obrazów” to 24 m2. W centrum miasta, na Piazza della Repubblica znajduje się również muzeum (wstęp darmowy) poświęcone tej tradycji.

Oczywiście nie muszę dodawać, że jeśli chcecie nacieszyć się miasteczkiem w ciszy i spokoju, to wizyta w Spello w dniu Bożego Ciała nie będzie należała do najlepszych pomysłów ;)

A jeśli juchż jesteśmy przy ciekawych wydarzeniach, to podczas pierwszego weekendu grudnia w Spello odbywa się również Festa dell’Olio e Sagra della Bruschetta, czyli święto oliwy i bruschetty :).

 

***

To już chyba wszystko, co chciałam Wam przekazać na temat Spello. Dajcie znać, jeśli Was przekonałam do odwiedzenia tego – moim zdaniem bajecznego – miejsca. Sama spędziłam tam tylko jeden dzień i mam nadzieję jeszcze wrócić. A może znacie jakieś inne urokliwe włoskie zakątki, które z kolei Wy moglibyście mi polecić? Czekam na komentarze!