DZIEJE SIĘ WE WŁOSZECH – #16

Dzieje się we Włoszech 16 Włoskie aktualności

Ci z Was, którzy czytali zeszłomiesięczną edycję “Dzieje się we Włoszech” być może zastanawiają się jak ostatecznie skończyła się historia włoskich wyborów parlamentarnych z 4 marca bieżącego roku. Dla niezorientowanych w skrócie powiem, że żadne ugrupowanie nie zdobyło większości pozwalającej na samodzielne utworzenie rządu i w związku z tym nie wiadomo było kto ma rządzić. Otóż dalej do końca nie wiadomo. Wiadomości z ostatniej chwili są takie, że ugrupowanie Movimento 5 Stelle (które zdobyło najwięcej głosów, ale nie na tyle, żeby rządzić samodzielnie) będzie rządziło razem z koalicją centroprawicową (ale tylko dlatego, że Berlusconi usunął się w cień). 

Rządu w każdym razie póki co dalej nie ma i możemy mieć tylko nadzieję, że do przyszłego miesiąca coś się w tym temacie wyjaśni i już w kolejnej edycji cyklu będę w stanie podać Wam nazwisko premiera.

A tymczasem zajmiemy się innymi zagadnieniami.

  1. WŁOSKIE WYCZYNY PIŁKARSKIE (BARDZIEJ I MNIEJ CHLUBNE)

W kwietniu we Włoszech miało miejsce kilka ciekawych wydarzeń sportowych. Drużyna piłkarska Juventus Turyn zakwalifikowała się do ćwierćfinału, a AS Roma aż do półfinału Ligi Mistrzów.

Przygoda włoskich drużyn w tegorocznych rozgrywkach zakończyła się jednak ostatecznie 2. maja, kiedy to Roma z niedostateczną przewagą (4:2) pokonała w meczu rewanżowym Liverpool, z którym tydzień wcześniej przegrała 2:5 (czyli przegrała cały dwumecz).

Mecz Juventusu zakończył się w bardzo niechlubny sposób dla bramkarza, a zarazem kapitana drużyny, Gianlugiego Buffona, który otrzymał czerwoną kartkę za zbyt intensywne protesty przeciw rzutowi karnemu przyznanemu przeciwnikom – Realowi Madryt – w doliczonych minutach meczu. Miejsce Buffona zajął nasz Wojciech Szczęsny (drugi bramkarz Juve) i to on stanął na bramce naprzeciw Cristiano Ronaldo, który wykonywał rzut karny. Niestety Szczęsny niewiele mógł zdziałać wobec idealnego karnego Ronalda. Tym samym Juventus odpadł ostatecznie z rozgrywek.

Co do zachowania Buffona, zostanie ono poddane ocenie komisji dyscyplinarnej UEFA. Chodzi nie tylko o samo wykłócanie się z sędzią odnośnie rzutu karnego, ale również o komentarz wygłuszony przez kapitana Juventusu, którego fragment brzmiał następująco:

„(…) arbitro insensibile, con un bidone della spazzatura al posto del cuore. Si segga in tribuna con la famiglia con patatine e fruttini e si guardi le partite. Non ha capito un cazzo.”

„(…) bezduszny sędzia, z kubłem na śmieci zamiast serca. Powinien siedzieć na trybunach i oglądać mecze z rodziną, chipsami i soczkami owocowymi. Chuja rozumie.” [mój przypis: nikt we Włoszech do końca nie wie, czym tak naprawdę są „fruttini”, które miał na myśli Buffon – prawdopodobnie chodzi o coś owocowego do picia]

I jeszcze pozostając w temacie czerwonych kartek, to 22 i 23 kwietnia piłkarze drużyn Serie A oraz sędziowie wystąpili na boiskach z czerwonymi znakami na twarzach, w ramach akcji uwrażliwiania na przemoc na kobietach, #unrossoallaviolenza, czyli właśnie “czerwona kartka dla przemocy”. Inicjatywa została zorganizowana przez ligę Serie A TIM, Associazione Italiana Calciatori (Włoskie Stowarzyszenie Piłkarzy) oraz organizację pozarządową We World Onlus.


2. PIERWSZY WYŚCIG FORMUŁY E W RZYMIE

Ale piłka nożna to nie wszystko! 14 kwietnia w Rzymie po raz pierwszy w historii odbył się wyścig Formuły E – bolidów o napędzie elektrycznym. Kierowcy ścigali się po tak zwanym circuito cittadino, czyli torze biegnącym po ulicach miasta w dzielnicy EUR. W wydarzeniu uczestniczyło 30.000 widzów. Organizatorzy byli ogromnie zadowoleni z przebiegu całego eventu i ogłosili, że wyścig w Rzymie będzie odbywał się przez kolejnych pięć lat.


3. ŚWIĘTO WYZWOLENIA I AWANTURA O MUSSOLINIEGO

25 kwietnia Włosi świętowali rocznicę Wyzwolenia Włoch. Wyzwolenia od faszystowskiego rządu i nazistowskiej okupacji. W związku z obchodami nie obyło się bez kontrowersji. W Maceracie, stolicy regionu Marche, z okazji Święta Wyzwolenia antyfaszystowscy działacze grupy Collettivo Antifa zorganizowali dla dzieci tzw. piniatę, czyli zabawę polegającą na strąceniu kukły czy też kuli wypełnionej zwykle słodyczami. I nie byłoby w tym nic skandalicznego, gdyby nie fakt, że kukła przedstawiała… Benita Mussoliniego wiszącego głową w dół (Mussolini w 1945 został rozstrzelany, a potem powieszony właśnie głową w dół). Władze miasta odcięły się całkowicie od faktu i skrytykowały przedsięwzięcie określając je jako “prowokację, która przeczy prawdziwemu sensowi Święta 25 kwietnia, plami znaczenie samego antyfaszyzmu i szkodzi miastu”.

È stata „una messa in scena indegna – ha commentato il sindaco Romano Carancini a nome dell’intera giunta –  È una provocazione inaccettabile per la nostra comunità che tradisce il vero senso della Festa del 25 aprile, infanga il significato stesso dell’antifascismo e fa male alla città”. (Repubblica.it)

Pomysł został skrytykowany również przez neofaszystowski ruch CasaPound (co jakoś szczególnie nie zaskakuje), jak również przez senatora z ramienia centroprawicowej partii Forza Italia Andreę Canginiego jako podżeganie do przemocy. Oburzona także Alessandra Mussolini, wnuczka duce, europarlamentarzystka także z ugrupowania Forza Italia, która nazwała akcję “czynem obscenicznym i antywychowawczym” i udała się do Maceraty żądając od burmistrza Romana Caranciniego przeprosin wobec miasta oraz rodziny Mussolinich. Burmistrz odparł, że Mussolini powinna się wstydzić i chyba niedosłyszy, bo on już powiedział, że potępia ten haniebny czyn.

 


To wszystko Misiaki! I proszę o to, co zwykle – dajcie znać, czy takie wpisy Was interesują! Będę wdzięczna za komentarze, lajki i udostępnienia. Może akurat zainteresują Waszych znajomych? Grazie in anticipo e alla prossima! :-*

  • Magdalena Magdallenna Jerzmano

    Alu – wydaje mi się, że Macerata znajduje się w Marche, nie w Abruzji. Stolicą tej ostatniej jest – z tego co wiem – jest L’Aquila :)

    • Alicja

      O matko, rzeczywiście! Oczywiście masz rację! Nie wiem co mi się ubzdurało :)) Już poprawiłam. I bardzo dziękuję za uważność!! :*

    • O matko, rzeczywiście! Oczywiście masz rację! Nie wiem co mi się ubzdurało :)) Już poprawiłam. I bardzo dziękuję za uważność!! :*