Kultura

GDZIEŚ DALEJ, GDZIE INDZIEJ – RECENZJA

recenzja gdzieś dalej gdzie indziej dariusz czaja

Do tej pory nie czytywałam często książek o Włoszech niewłoskich autorów. Po pierwsze dlatego, że, jak mi się wydawało, nie było sensu tego robić, gdyż kto lepiej opisze dany kraj niż rodowity jego mieszkaniec? Kto zna go lepiej niż on? Po drugie dlatego, że trochę się tych książek bałam. To znaczy bałam się tego, co w nich zastanę. Bo jak obcokrajowiec może pisać o Włoszech, jeśli nie przy pomocy lepkich jak wata cukrowa ochów i achów. Lecz mimo tych moich obiekcji zażyczyłam sobie w zeszłym roku na urodziny Gdzieś dalej, gdzie indziej Dariusza Czaji.

Czytaj więcej...

BOŻE NARODZENIE WE WŁOSZECH

Boże Narodzenie we Włoszech

Kiedy podczas mojej pierwszej Wigilii we Włoszech na czerwonych plastikowych talerzykach zaserwowano mi szaszłyki z owoców morza, przeżyłam istny szok kulturowy. No bo jak to tak uroczysta kolacja na plastikowych talerzykach? Dobra, że czerwone, takie świąteczne i ten, ale plastikowe? No jak to tak? A przede wszystkim jak to tak bez opłatka, bez kolęd, bez sianka pod obrusem, bez ŚLEDZI?! No w głowie mi się to nie mieściło.

Czytaj więcej...

„I MEDICI – MASTERS OF FLORENCE” – RECENZJA SERIALU

Serial po włosku Medici

Żeby było jasne. Nie ma dla mnie serialu lepszego niż The Walking Dead. Cokolwiek zaraz napiszę, tak było, jest i będzie. TWD forever in my <3. Ale mimo to, niektóre inne seriale też są spoko. Na przykład nowa produkcja anglo-włoska I Medici – Masters of Florence, której pierwszy sezon właśnie niedawno dobiegł końca. I Medici, czyli rodzina Medyceuszy, była jedną z najbardziej wpływowych rodzin włoskiego średniowiecza/renesansu trudniącą się bankierstwem, a od 1434 równiez oficjalnie zarządzającą Florencją. Jak nietrudno się domyślić po tytule, ich właśnie historii poświęcony jest serial, o którym mowa.

Czytaj więcej...

„VITA DI LEONARDO” – RECENZJA KSIĄŻKI

Leonardo da Vinci książka po włosku

Uwielbiam Florencję i wszystko, co z nią związane. Również książki, których akcja rozgrywa się na jej terenie. A jeszcze lepiej, jeśli są to książki opowiadające wydarzenia prawdziwe. Na przykład biografie. Tylko czyje? Chyba nikt nie będzie miał mi za złe jeśli stwierdzę, że nie ma ciekawszej postaci związanej z Florencją niż wielki Leonardo Da Vinci. Postanowiłam rozejrzeć się więc za biografią właśnie tego artysty. Oczywiście wybór był niemały, a tym większy, że rozglądałam się na rynku włoskojęzycznym. Ostatecznie zdecydowałam się na „Vita di Leonardo”, „Życie Leonarda”, autorstwa Bruna Nardiniego.

Czytaj więcej...

KUCHNIA WŁOSKA INACZEJ, CZYLI STREET FOOD ALL’ITALIANA

włoski street food

Ten post miał nie powstać. Serio. Chciałam wrzucić tylko kilka zdjęć na FB i tyle. Bo co Wam po relacji z festiwalu włoskich Food Trucków, na którym i tak się nie pojawicie, choćby dlatego, że właśnie dobiegł końca. Wydawało mi się, że taki wpis byłyby więc nie tylko bezużyteczny, ale wręcz… wkurzający :) . Jak widać ostatecznie zmieniłam zdanie. Z dwóch powodów. Po pierwsze, uznałam, że tego typu relacja to doskonała okazja ku obaleniu mitu, zgodnie z którym włoska kuchnia to zasadniczo makaron i pizza. I może jeszcze lody. Bo choć rzeczywiście we włoskim domu dzień bez pasty to dzień stracony, a pizzerie wyrastają jedna na drugiej, jest to mit dość krzywdzący, bo kuchnia włoska ma do zaoferowania o wiele więcej. I po drugie, choć festiwal już się skończył, to wcale nie jest powiedziane, że nie będziecie mieli okazji skosztować opisywanych przeze mnie specjałów.

Czytaj więcej...

GIOVANNI FALCONE UMARŁ TYLKO RAZ

Dziś mijają dokładnie 24 lata od śmierci postaci, którą każdy miłośnik Włoch ma obowiązek znać. Giovanni Falcone, sędzia śledczy urodzony 18 maja 1939 w Palermo, zginął w wyniku zamachu bombowego wraz ze swoją żoną Francescą Morvillo oraz trzema członkami ochrony w Capaci 23 maja 1992. Egzekucję przeprowadziła na nim Cosa Nostra, sycylijska mafia, z którą wytrwale i skutecznie walczył, doskonale zdając sobie sprawę z grożącego niebezpieczeństwa. Jego najbliższym przyjacielem i współpracownikiem był Paolo Borsellino, który zdołał przeżyć zaledwie dwa miesiące dłużej… Zginął w zamachu w Palermo wraz z pięcioma ochroniarzami.

Czytaj więcej...

CANTAMAGGIO, CZYLI JAK WŁOCHY WITAJĄ WIOSNĘ

cantamaggio tradycje umbria włochy

Kolorowe wozy przemierzające ulice miasta to domena włoskiego karnawału. Ale nie tylko. Kwieciste, symboliczne platformy to również jeden ze sposobów, w jakie obchodzony jest tak zwany calendimaggio czy cantar maggio, czyli powitanie wiosny, „opiewanie maja”. Te uroczyste obchody nadejścia nowej pory roku odprawiane są głównie w środkowo-północnej części Włoch już od czasów starożytnych, kiedy to Etruskowie, Celtowie oraz Ligurowie świętowali nadejście wiosny, lata i zimy, a także przesilenia, równonoce i różnego rodzaju momenty ważne dla świata rolniczego.

Czytaj więcej...

5 KOBIET WŁOSKIEGO SHOW-BIZNESU

Kobiety włoskiej telewizji

Oglądanie telewizji to jeden z najlepszych sposobów nauki języka obcego. Nawet w początkowym stadium, kiedy jeszcze niewiele rozumiemy, czynność ta jest bardzo przydatna, bo pozwala osłuchać się z językiem i przyswajać go w sposób podświadomy. Lecz nawet wyższy poziom „wtajemniczenia” nie gwarantuje nam pełnego zrozumienia danej wypowiedzi. I często źródłem problemów ze zrozumieniem nie są wcale braki językowe, ale nieznajomość kontekstu. Po prostu nie wiemy kto i o czym/o kim mówi. Dlatego dziś (w dość subiektywny sposób) chciałabym przedstawić Wam kilka osób, których życie jest ściśle związane z włoskim ekranem telewizyjnym, czyli pięć tytułowych kobiet włoskiego show biznesu.

Czytaj więcej...

WWW CZYLI WIELKANOC WE WŁOSZECH

Wielkanoc we Włoszech, naturalnie oprócz katolickich rytuałów religijnych to, podobnie jak w Polsce, obficie zastawiony stół i niekoniecznie jak w Polsce, zazwyczaj piękna wiosenna pogoda. Jeśli macie ochotę poznać więcej szczegółów na temat sposobu, w jaki Włosi spędzają święta wielkanocne oraz czym sposób ten różni się od sposobu polskiego, zapraszam do lektury poniższego posta. Będzie ciepło, słodko i smacznie :).

Czytaj więcej...

ŻYCIE JEST PIĘKNE

„Życie jest piękne. Oby przyszłe pokolenia uwolniły je od wszelkiego zła, opresji i agresji, by móc cieszyć się całą jego wspaniałością.” Te właśnie słowa, które Lew Trocki zapisał w swoim testamencie oczekując na śmierć z rąk stalinowskich agentów zainspirowały Roberta Benigniego do zatytułowania w ten sposób swojego filmu z 1997. Tytuł dość przewrotny, jak na produkcję o faszyzmie, wojnie, cierpieniu, śmierci, smutku, cynizmie i strachu. Jednak jeśli zastanowić się głębiej, czy rzeczywiście tytuł ten jest tak bardzo absurdalny? Czy rzeczywiście głównym celem dzieła Benigniego było przedstawienie tego, co czyni życie wszystkim, tylko nie pięknym?

Czytaj więcej...